Jeszcze przed pierwszym gwizdkiem sędziego pewne było to, że w starciu Arsenalu z Tottenhamem Hotspur nie zabraknie goli. Piłkarze obydwu drużyn stworzyli świetne widowisko, które zakończyło się zwycięstwem Kanonierów.
Mecz zdecydowanie lepiej rozpoczął się dla ekipy gości. Jermain Defoe otrzymał świetne podanie z głębi pola i znalazł się w sytuacji sam na sam z Wojciechem Szczęsnym. Polak zdołał jednak wybronić strzał Anglika, ale przy dobitce Emmanuela Adebayora był już bezradny. Jednak już osiem minut później rosły snajper Kogutów zachował się skandalicznie. Adebayor zobaczył czerwoną kartkę po brutalnym wślizgu i od tego momentu Kanonierzy rzucili się do ataków.
Taka taktyka dosyć szybko przyniosła efekt. W 24. minucie idealną wrzutkę otrzymał Per Mertesacker i precyzyjnym uderzeniem głową pokonał Hugo Llorisa. W 42. minucie w polu karnym sprytnie zachował się Lukas Podolski. Reprezentant Niemiec obrócił się z piłką i oddał lekki strzał, a futbolówka jeszcze odbiła się od nogi Williama Gallasa. Golkiper Tottenhamu Hotspur był bez szans. Już w doliczonym czasie gry pierwszej połowy Olivier Giroud podwyższył prowadzenie gospodarzy na 3:1.
W drugiej połowie Arsenal w 60. minucie strzelił kolejnego gola. Tym razem na listę strzelców wpisał się świetnie dysponowany tego dnia Santi Cazorla. Tottenham Hotspur przegrywał już 1:4, ale mimo to nie poddawał się. W 71. minucie akcją w swoim stylu popisał się Gareth Bale. Walijczyk minął kilku przeciwników i pokonał bezradnego Szczęsnego.
W doliczonym czasie gry meczu dobrym podaniem obsłużony został Walcott. Anglik oddał precyzyjne uderzenie z dwunastu metrów i Lloris musiał wyjmować piłkę ze swojej siatki już po raz piąty.
Arsenal wygrał prestiżowe derby Londynu 5:2. Na uwagę zasługuje fakt, że do bramki Kanonierów wrócił Szczęsny, który z powodu kontuzji pauzował od kilku miesięcy. Przy straconych golach Polak nie miał nic do powiedzenia.
Czerwone Diabły szukają następcy Casemiro. Trzech kandydatów w grze
Z uwagi na odejście 33-latka i niepewną przyszłość Manuela Ugarte, władze United rozglądają się za nowymi pomocnikami. Jednym z kandydatów jest Carlos Baleba z Brighton.