Rozgrywki
Bundesligi mogą zostać wznowione już za niespełna trzy tygodnie.
Do
pomysłu przychylają się władze landów.
Foto: Łukasz Skwiot
W
poniedziałek premier Bawarii, Markus Soeder, a także szef rządu
Nadrenii Północnej-Westfalii, Armin Laschet, oznajmili, że
rywalizacja w Bundeslidze może zostać wznowiona w „najbliższej
przyszłości”. Mecze na pewno będą rozgrywane bez udziału
publiczności.
–
Otrzymujemy dobre wieści
od polityków. To daje pozytywne perspektywy i nadzieje na wznowienie
rywalizacji. Władze
nam ufają, a sportowcy muszą teraz być przykładem dla innych –
stwierdził
Christian Seifert, dyrektor
generalny niemieckiej ligi piłkarskiej (DFL).
Drużyny
Bundesligi trenują w małych grupach od kilku tygodni. Jeśli
rządzący dadzą zielone światło, zawodnicy niemieckich klubów
wrócą na boiska. Coraz częściej mówi się o
wznowieniu rozgrywek 9 maja.
–
Wypowiedzi premierów Bawarii i Nadrenii Północnej-Westfalii są
bardzo pozytywnym sygnałem. Ważne, żebyśmy traktowali w sposób
bardzo poważny wytyczne prawne i medyczne, aby zminimalizować ryzyko
zachorowań. Chciałbym podziękować kierownictwu DFL pod
przewodnictwem Christiana Seiferta za stworzenie doskonałej
koncepcji – powiedział prezes Bayernu Monachium, Karl-Heinz
Rummenigge.
Kacper Potulski to jeden z młodych Polaków wzbudzających w ostatnim czasie największe emocje. 18-latek przebojem wdarł się do pierwszej drużyny Mainz, zbierając dobre recenzje.