Matty Cash podczas meczu z Czechami doznał kontuzji mięśniowej, która wyeliminowała go ze zgrupowania. Początkowa diagnoza mówiła o tygodniowej przerwie, jednak uraz okazał się poważniejszy niż przypuszczano.
Zgrupowanie dla Matty’ego Casha już się zakończyło. Polski zawodnik już na samym początku meczu z Czechami doznał kontuzji mięśniowej i nie był w stanie kontynuować spotkania. W jego miejsce pojawił się Robert Gumny. Problemy Casha na pierwszy rzut oka nie wydawały się aż tak poważne i wieszczono, że przerwa w treningach potrwa około tydzień. Matty opuścił zgrupowanie i wrócił do Villi, by tam kontynuować proces rekonwalescencji.
Niestety kontuzja okazuje się poważniejsza. Pierwotną diagnozą było zwykłe naciągnięcie mięśnia, jednak ostatecznie doszło do naderwania drugiego stopnia mięśnia łydki. Sprawia to, że przerwa Casha potrwa nawet miesiąc.
Informację tę podał Piotr Koźmiński ze SportoweFakty WP. Dziennikarz przekazał również, że rodzina Casha jest niezadowolona z ostatnich słów Tomasza Hajty, który podczas telewizyjnego studia stwierdził, że Cash symulował uraz.