W sobotnim meczu I ligi Pogoń Szczecin nieoczekiwanie zremisowała w Płocku z tamtejszą Wisłą – 0:0. Po meczu piłkarze gości zgodnie przyznali, że w ich poczynaniach widoczny był brak pauzującego za kartki Ediego Andradiny.
– Ewidentnie zabrakło Ediego. Próbował zastąpić go Akahoshi, ale tylko momentami to mu się to udawało. Mandrysz dostał żółtą kartkę i musiał uważać, więc ten środek był niepewny. Ze względu na braki kadrowe zabrakło mi zmian ofensywnych – wyjaśniał trener Portowców, Marcin Sasal.
– Wszyscy wiemy, jak dobrym piłkarzem jest Andradina. To zawodnik ponadprzeciętny, moim zdaniem nie tylko na pierwszoligowe realia. Gdyby nadal grał w ekstraklasie, tam również by się wyróżniał – stwierdził z kolei Radosław Janukiewicz.
– W meczu z Wisłą zabrakło Ediego, ale musimy być zabezpieczeni na takie ewentualność -dodał bramkarz Pogoni. – Edi nie będzie grał wiecznie, są kartki, kontuzje, nie możemy polegać tylko na nim. Jesteśmy drużyną i brak jednego zawodnika nie może być dla nas katastrofą – podsumował Janukiewicz.
Nowe informacje o kontuzji Rodado. Okropna wiadomość dla Wisły Kraków
Angel Rodado w meczu z Górnikiem Łęczna doznał kontuzji barku. Niestety uraz ma być na tyle poważny, że gwiazdor Białej Gwiazdy w tym sezonie już nie zagra.
Podwójny śmigus Łęcznej do przerwy. Ostatecznie Wisła górą
Ponad 23 tysiące kibiców na trybunach stadionu przy Reymonta najadło się w wielkanocny poniedziałek sporo nerwów. Ostatecznie jednak Wisła, choć dwukrotnie przegrywała, pokonała Górnika Łęczna 3:2 i zrobiła duży krok w stronę Ekstraklasy.