Grzegorz Sandomierski, nowy bramkarz KRC Genk z wysokości ławki rezerwowych oglądał porażkę swojego zespołu z Cercle Brugge 2:3. Bramki Genku strzegł Laszlo Köteles, jednak nie spisał się zbyt dobrze.
Spotkanie miało niesamowity przebieg. Cercle Brugge dwa razy wychodziło na prowadzenie a Genk dwukrotnie doprowadzał do wyrównania. Co ciekawe za każdym razem napastników KRC wyręczali piłkarze gospodarzy, którzy wrzucali piłkę do własnej bramki.
Drużyna Sandomierskiego zajmuje obecnie ósme miejsce w ligowej tabeli.
Farioli komentuje powrót Pietuszewskiego. „Wrócił w jeszcze gorszej dyspozycji fizycznej”
Trener FC Porto po zwycięstwie 2:1 nad Maritimo na konferencji nie był zadowolony z faktu, że Oskar Pietuszewski pojechał na zgrupowanie reprezentacji Polski.