Przed
meczem eliminacji mistrzostw Europy pomiędzy Francją a Albanią
doszło do skandalu. Organizatorzy spotkania na Stade de France
pomylili hymn gości.
Foto: Łukasz Skwiot
Kiedy
w sobotni wieczór piłkarze obu drużyn pojawili się na murawie
Stade de France, odtworzony został hymn Andory. Zapanowała
konsternacja, a oburzeni zawodnicy reprezentacji Albanii odmówili
gry, przez co spotkanie rozpoczęło się z kilkuminutowym
opóźnieniem.
To
jednak nie był koniec organizatorskich wpadek Francuzów. Później
stadionowy spiker dwukrotnie… pomylił Albanię z Armenią. Dopiero
potem z głośników popłynęła melodia faktycznie będąca
albańskim hymnem.
Na
boisku zdecydowanie lepsi okazali się gospodarze. Francja zwyciężyła
aż 4:1 po bramkach Kingsleya Comana (dwóch), Oliviera Girouda oraz
Jonathana Ikone. Mistrzowie świata są w tej chwili liderami tabeli
grupy H, z kolei Albania ma już tylko iluzoryczne szanse na
zakwalifikowanie się do Euro 2020.
Tymoteusz Puchacz od września jest zawodnikiem azerskiego Sabah FK i pokazuje się z bardzo dobrej strony. Wygląda na to, że dojdzie do transferu definitywnego.