Lechia Gdańsk była bliska pierwszego od 2019 r. wyjazdowego zwycięstwa z Legią Warszawa. Gdańszczanie wypuścili jednak wygraną w doliczonym czasie gry.
Lechia Gdańsk dwukrotnie prowadziła z Legią Warszawa przy ul. Łazienkowskiej w meczu 16. kolejki PKO BP Ekstraklasy. Biało-zieloni najpierw prowadzili po golu Iwana Zelizki w 42. minucie, zaś w 77. minucie po trafieniu Aleksandara Cirkovicia. Mimo to, nad morze wracają tylko z jednym punktem.
– To drugi mecz w tym roku, który gramy na tym stadionie i w którym tracimy gola w doliczonym czasie gry. Dzisiaj kontrolowaliśmy mecz, mieliśmy więcej szans, więc ten wynik jest rozczarowujący. Zremisowaliśmy, ale pokazaliśmy się z dobrej strony – powiedział Zelizko w rozmowie z portalem lechia.net.
– Wiesz, to uczucie po meczu… Z jednej strony zremisowaliśmy w Warszawie i to dobrze, że jesteśmy rozczarowani. To też pokazuje, że dziś zasłużyliśmy na coś więcej. To trudne do przełknięcia. Wolałbym grać brzydko i wygrać 1 czy 2 do 0 – dodał ukraiński pomocnik.
Powołania do Polski U-19. Jest obrońca, o którym mówi się w kontekście pierwszej kadry
Reprezentacja Polski do lat 19 rozpoczyna walkę o awans na mistrzostwa Europy. Wśród powołanych znalazł się Wojciech Mońka, który w ostatnim czasie zbiera bardzo dobre opinie za swoje występy w lidze.
Gorąco po meczu w Płocku! Prezes pojawił się w szatni
Nafciarze w bardzo słabym stylu przegrali z Arką Gdynia 0:3. To była zarazem piąta porażka z rzędu Wisły, która sprawiła, że po meczu w szatni było nerwowo.
W związku z wydarzeniami z udziałem Goncalo Feio i jego uderzeniu przez polityka, prezes klubu wraz z dyrektorem sportowym zabiorą jutro głos na konferencji prasowej.
Co się dzieje z Wisłą Płock? Arka w końcu wygrywa na wyjeździe [WIDEO]
W starciu beniaminków górą był mistrz 1. Ligi. Żółto-Niebiescy pokonali Nafciarzy 2:0 po trafieniach Dawida Kocyły oraz Vladislavsa Gutkovskisa i wydostali się ze strefy spadkowej.