Polska specjalność, czyli krótka historia „zielonego stolika”
Choć do rozpoczęcia rozgrywek T-Mobile Ekstraklasy pozostał niecały miesiąc, to wciąż nie znamy wszystkich zespołów, które zaczną nowy sezon w najwyższej klasie rozgrywek. Jej oficjalny skład zostanie najpewniej ustalony poza boiskiem, przy tzw. „zielonym stoliku”.
Po zakończeniu sezonu 2011-12 wydawało się, że wszystko jest jasne. Z ligą pożegnały się Cracovia i Łódzki Klub Sportowy, a do elity awansowały Piast Gliwice i Pogoń Szczecin. Proste? Nie w Polsce. Od kilkunastu dni śledzimy bowiem serial związany ze sprzedażą licencji na grę w Ekstraklasie klubowi z Katowic. Ta należy obecnie do Polonii Warszawa i jeśli Józef Wojciechowski ją sprzeda, to Czarne Koszule praktycznie znikną z piłkarskiej mamy naszego kraju. Zainteresowane strony nie mogą jednak dojść do porozumienia, dlatego do akcji wkroczył Polski Związek Piłki Nożnej, a nawet UEFA. Co ciekawe, wedle obowiązujących przepisów do elity może zostać przywrócona Cracovia i nieoficjalnie wiadomo, że taki scenariusz jest dość mocno rozważany w piłkarskiej centrali. Co ciekawe, chęć powrotu do Ekstraklasy zgłosił także prezes Łódzkiego KS-u Andrzej Voigt, który chciałby zająć miejsce po Polonii.
Jak to w ogóle jest w Polsce z tymi osławionym „zielonym stolikiem”? Decyzje podejmowane poza boiskiem, to nic nowego, a kilka takich przypadków należy do bardzo świeżej historii naszej ligi. Wiele miało swoje podłoże w aferze korupcyjnej, a z kolei inne w braku spełniania wymogów licencyjnych. Przypomnijmy sobie te najważniejsze.
Dziwne przypadki Cracovii
Jeden z najbardziej pamiętnych przypadków miał miejsce pod koniec sezonu 2008-09. Wspominana już wcześniej Cracovia zajęła na koniec rozgrywek 15. miejsce w lidze, co oznaczało degradację. Pasy zachowały jednak miejsce w elicie ponieważ licencji nie otrzymał ŁKS, który zajął w tabeli bardzo wysoką, siódmą lokatę. Dzięki decyzji PZPN Cracovia została przesunięta na miejsce barażowe, a bezpośrednie utrzymanie w lidze zapewniła sobie Arka Gdynia.
Były zawodnik krakowskiego klubu Dariusz Pawlusiński tak w 2009 roku komentował całą sprawę podczas rozmowy z dziennikiem „Polska”. – Kuchenne drzwi, zielony stolik. Jak zwał, tak zwał. My jednak również czujemy się pokrzywdzeni. Parę punktów nam uciekło przez złe decyzje sędziów i jeżeli jest sprawiedliwość na tym świecie, to musi być także w stosunku do nas – powiedział.
O „zielonym stoliku” i ewentualnym pozostaniu zdegradowanej Cracovii w Ekstraklasie wspominał w maju także Tomasz Kafarski, ówczesny trener zespołu i chociaż wtedy nikt nie traktował go poważnie, to dzisiaj jego słowa wydają się prorocze.
Ten 1993 rok
Jeśli cofniemy się nieco dalej w przeszłości, to dotrzemy do sezonu 1992-93 i słynnej afery z odebraniem tytułu mistrzowskiego warszawskiej Legii. Mimo upływu lat, sprawa wciąż budzi wiele emocji i niejasności, a ostateczne rozstrzygnięcia z tamtych rozgrywek są nadal nieakceptowane przez część kibiców.
O co chodziło w tej aferze? Przed ostatnią kolejką wspomnianego sezonu o mistrzostwo Polski walczyła Legia, ŁKS i Lech Poznań. Mogło dojść do sytuacji, w której o końcowej kolejności w tabeli miała decydować różnica bramek, dlatego faworytom oprócz zdobycia kompletu punktów zależało także na strzeleniu jak największej ilości goli. I tak, Legia rozbiła na wyjeździe Wisłę 6:0, ŁKS pokonał Olimpię 7:1, a Lech jedynie zremisował z Widzewem 3:3. Tytuł zdobyła więc Legia, ale nie nacieszyła się nim zbyt długo.
Już dzień po ostatniej kolejce sezonu 1992-93 w prasie pojawiły się pierwsze spekulacje o możliwym ustawieniu spotkań Legii i Łódzkiego Klubu Sportowego. Zainteresowane kluby zostały ukarane grzywną w wysokości 500 milionów złotych, ale rezultaty ich spotkań został utrzymane. Dopiero po wyjeździe piłkarzy na urlopy, zwołano specjalny zjazd PZPN, który odebrał Legii i ŁKS zdobyte w ostatniej kolejce punkty i przyznał mistrzostwo trzeciemu w tabeli Lechowi. Jakby tego było mało, Europejska Federacja Piłkarska wyrzuciła Wojskowych i ŁKS z pucharów.
Wszystko wskazuje na to, że podczas tego lata będziemy świadkami kolejnych decyzji mieszających w lidze i komponujących jej skład poza boiskiem. „Zielony stolik” ponownie został rozłożony.
Media: Widzew Łódź ściągnie kolejnego reprezentanta Polski!
Jak możemy dowiedzieć się z informacji z Łodzi, już wkrótce na boiskach Ekstraklasy, w barwach Widzewa, możemy zobaczyć kolejnego kadrowicza. Sprawdź, o kim mowa!
Czy Jacek Zieliński zostanie w Koronie? Zainteresowany zabrał głos
Choć posada Jacka Zielińskiego w Kielcach nie była najstabilniejsza, poprowadził on Koronę do końca sezonu. Sprawdź, co doświadczony szkoleniowiec powiedział w sprawie swojej przyszłości!