Polska – RPA: Niezłe fragmenty, skromne zwycięstwo. Na Anglię to za mało!
Obfita porcja gwizdów niezadowolonej publiczności żegnała polskich piłkarzy schodzących do szatni po pierwszej połowie meczu towarzyskiego z RPA. Po ostatnim gwizdku tak surowo już nie było – biało-czerwoni wygrali 1:0, jednak bez dwóch zdań piątkowe spotkanie powinno zakończyć się większą ilością goli po stronie gospodarzy. Niestety na drodze stanęła fatalna wręcz skuteczność.
Przed konfrontacją z kadrą RPA polskie media zastanawiały się, kto zastąpi w pierwszym składzie kontuzjowanego Jakuba Błaszczykowskiego. Piłkarz Borussii Dortmund doznał kontuzji, która wyklucza go z gry przez sześć kolejnych tygodni. Z Anglią nasz kapitan nie wystąpi więc na pewno, co zmusza Fornalika do stawienia czoła problemowi załatania wielkiej wyrwy w składzie po pomocniku BVB.
Ostatecznie Waldemar Fornalik zdecydował się na wystawienie od pierwszej minuty Pawła Wszołka i Adriana Mierzejewskiego na skrzydłach, robiącego furorę w Reims Grzegorza Krychowiaka na pozycji defensywnego pomocnika oraz duetu napastników Piech – Sobiech. Na ławce rezerwowych zasiedli zarówno Robert Lewandowski, jak i Łukasz Piszczek i Ludo Obraniak. Selekcjoner tłumaczył ich nieobecność w wyjściowej kadrze koniecznością odpoczynku po ligowych meczach, w których zawodnicy zostali mocno poobijani przez rywali. Nasze asy mają być jednak w stuprocentowej dyspozycji na wtorkowy mecz z Anglią.
W pierwszej połowie polska kadra stworzyła sobie cztery znakomite sytuacje do zdobycia gola. Zarówno Artur Sobiech, jak i Arkadiusz Piech nie byli w stanie wykończyć znakomitych podań Pawła Wszołka. Debiutujący w kadrze zawodnik Czarnych Koszul imponował dobrymi akcjami w ofensywie, jednak presja żółtodzioba plątała mu od czasu do czasu nogi, przez co popełniał bardzo proste błędy. Na pewno jednak krótki występ Wszołka (został zmieniony w przerwie) ocenić należy na plus.
W drugiej części gry na boisku pojawili się Waldemar Sobota oraz Kamil Grosicki, w dalszej fazie na murawie pojawili się także Rafał Murawski, Arkadiusz Milik, Ludo Obraniak oraz Marcin Komorowski. I to właśnie zawodnik Tereka Grozny zdobył jedynego gola w meczu.
Kolejny mecz reprezntacja Polski rozegra już w najbliższy wtorek. Będzie to prawdziwa chwila prawdy, bo o ile piątkowe starcie towarzyskie z RPA nie niosło za sobą żadnych konsekwencji, o tyle we wtorek ewentualna porażka może podciąć naszym Orłom skrzydła przed kolejnymi meczami eliminacyjnymi. Jeśli myślimy na poważnie o awansie na brazylijskie mistrzostwa, spotkania z Anglią nie możemy w żadnym wypadku przegrać. A żeby tak się stało, za cztery dni będziemy musieli zagrać o wiele skuteczniej niż w piatek.
Ze Stadionu Narodowego w Warszawie, Paweł KAPUSTA PilkaNozna.pl
Jakub Błasczykowski po Gali Tygodnika „Piłka Nożna”. „Myślałem, że wygra Oskar Pietuszewski”
Jednym ze znakomitych gości Gali 2026 był Jakub Błaszczykowski, który do hotelu Hilton przybył wraz z małżonką Agatą. Piłkarz Roku 2010 i 2012 chętnie skomentował tegoroczne nagrody.
Co z Pietuszewskim w reprezentacji? Jan Urban zabiera głos!
Oskar Pietuszewski jest ostatnio na ustach wielu kibiców, chcących zobaczyć go w pierwszej reprezentacji. O młodym talencie FC Porto wypowiedział się selekcjoner Jan Urban.
Gala Tygodnika „Piłka Nożna”. Piłkarz Roku 2025 – Robert Lewandowski
Czy Robert Lewandowski jest najlepszym piłkarzem w historii Polski, pozostaje kwestią otwartą. W futbolu nie ma obiektywnej miary pozwalającej szacować klasę poszczególnych sportowców, każdy ma prawo do subiektywnego spojrzenia i własnego wyboru. Być może ktoś, kiedyś, przez krótki czas grał lepiej niż Lewy. Natomiast nie ma żadnych wątpliwości co do trzech kwestii: