Rok
2002 był dla polskiej piłki wyjątkowy. To właśnie wtedy nasza
drużyna narodowa przerwała trwający aż 16 lat okres nieobecności
na międzynarodowych imprezach i wystąpiła w finałach mistrzostw
świata. Do Korei Południowej kadra Jerzego Engela jechała z
ogromnymi nadziejami – wróciła jednak szybko i bez powodów do
chwały. Dziś wspominamy udział reprezentacji Polski w pierwszym z
wielkich turniejów w XXI wieku, rozpoczynając tym samym nowy cykl
na portalu PiłkaNożna.pl.
Nieudane mistrzostwa świata w 2002 roku reprezentacja Polski rozpoczęła od katastrofalnego występu przeciwko Korei Południowej
Awans
na mundial rozgrywany w Korei Południowej i Japonii polscy piłkarze
wywalczyli w znakomitym stylu. Biało-Czerwoni przeszli przez
eliminacje jak burza i jako pierwszy zespół z całej Europy
zapewnili sobie przepustki na mistrzostwa świata. W grupie
kwalifikacyjnej podopiecznym selekcjonera Jerzego Engela przyszło
zmierzyć się z Armenią, Białorusią, Norwegią, Ukrainą oraz
Walią. Polska okazała się w tej stawce bezapelacyjnie najlepsza: w
całych eliminacjach nasza kadra doznała zaledwie jednej porażki
(1:4 w Mińsku, mając już awans w kieszeni), zdobyła 21 punktów w
dziesięciu meczach, co dało jej pierwsze miejsce w grupie z aż
czterema „oczkami” przewagi nad drugą w tabeli Ukrainą.
Bohaterem kampanii eliminacyjnej został Emmanuel Olisadebe –
Nigeryjczyk z polskim paszportem strzelił aż osiem goli i w
grupowej klasyfikacji najskuteczniejszych snajperów ustąpił
miejsca tylko legendarnemu Andrijowi Szewczence, który zdobył o
jedną bramkę więcej.
Pierwszy
od 1986 roku awans Polski do finałów mistrzostw świata wywołał w
kraju ekstazę. Piłkarze nie schodzili z pierwszych stron gazet, a
bardzo udane eliminacje wywołały w narodzie taki optymizm, że
pojawiały się nawet deklaracje, iż do Azji jedziemy po złote
medale. Dobre nastroje podtrzymało losowanie grup turniejowych:
rywali w postaci zespołów Korei Południowej, Portugalii i Stanów
Zjednoczonych przyjęto w Polsce z ogólnym zadowoleniem.
Sielanka
skończyła się jednak już po 26 minutach pierwszego meczu
mistrzostw – wtedy to Hwang Sun-Hong wykorzystał fatalne
ustawienie naszej obrony i otworzył wynik spotkania Korea Południowa
– Polska. Kibice nad Wisłą przecierali oczy ze zdumienia, gdy po
przerwie drugą bramkę dla współgospodarzy mundialu zdobył Yoo
Sang-Chul. Ostatecznie drużyna Jerzego Engela przegrała 0:2,
stawiając się w niezwykle trudnej sytuacji przed dalszą fazą
turnieju.
10
czerwca na stadionie w Jeonju reprezentacje Polski i Portugalii
spotkały się w meczu o wszystko (rywale również mieli nóż na
gardle, bowiem w pierwszej kolejce niespodziewanie przegrali 2:3 z
USA). Na nieszczęście Biało-Czerwonych jedno z najlepszych – a
może nawet najlepsze – spotkań w karierze rozegrał Pedro
Pauleta. Portugalski napastnik aż trzykrotnie ośmieszał polską
defensywę, zaś dzieła zniszczenia dopełnił w końcówce Rui
Costa. Tym samym reprezentacja Polski w koszmarnym stylu pożegnała
się z nadziejami na mundialowy sukces.
W
ostatnim meczu fazy grupowej trener Engel postanowił dać szansę
występu na mistrzostwach świata dotychczasowym zmiennikom. Ci
zaprezentowali się rewelacyjnie, pokonując 3:1 dobrze spisującą
się w tym turnieju ekipę Stanów Zjednoczonych. Jedyne gole dla
Polski na mundialu w 2002 roku strzelili Olisadebe, Paweł
Kryszałowicz oraz Marcin Żewłakow. Honor Amerykanów w końcowych
minutach gry uratował 20-letni wówczas Landon Donovan.
Kolejny debiutant zjawi się na zgrupowaniu reprezentacji Polski! 18-latek dostanie powołanie
W zbliżających się towarzyskich spotkaniach z Nigerią oraz Ukrainą szansę debiutu może otrzymać nie tylko Mateusz Żukowski. Powołania na zgrupowanie reprezentacji Polski ma dostać Kacper Potulski.
Chwile grozy Jana Bednarka. Obrońcę Porto okradziono i grożono mu nożem
Portugalskie media donoszą, że w piątkowy wieczór Jan Bednarek został okradziony. Reprezentantowi Polski i jego rodzinie grożono nożem, gdy ci zastali go w swoim domu.