Polska bez Lewandowskiego, czyli wizja ofensywnej katastrofy?
Po porażce Polski ze Szwecją debata o przyszłości Roberta Lewandowskiego w kadrze przybrała na sile. Ewentualna rezygnacja kapitana oznaczałaby ogromną lukę w ataku. Czy polska reprezentacja jest w stanie załatać lukę, jeśli „Lewy” zdecyduje się zakończyć reprezentacyjną karierę?
Porażka ze Szwecją w finale barażów mogła być ostatnim – lub jednym z ostatnich – występów Roberta Lewandowskiego w barwach narodowych. Choć kapitan nie złożył jeszcze żadnej oficjalnej deklaracji, jego wczorajszy wpis w mediach społecznościowych sugeruje, że poważnie bije się z myślami. Brak jasnego stanowiska tylko podsyca spekulacje, a wspomniany post na Instagramie jasno wskazuje, że przyszłość „Lewego” w reprezentacji stoi pod dużym znakiem zapytania.
Choć Robert Lewandowski nie zdobywa już tylu bramek w reprezentacji, jego wpływ na grę drużyny i ogromne doświadczenie pozostają bezcenne dla kadry. Mimo 38 lat wciąż jest jej kluczową postacią. Największy problem polega na tym, że w polskiej piłce nadal brakuje realnych następców kapitana.
Choć w kadrze pojawiają się znane nazwiska, brakuje napastników prezentujących poziom choćby zbliżony do Lewandowskiego, co sprawia, że po jego odejściu na pozycji numer dziewięć powstanie bolesna wyrwa. Karol Świderski, mimo swojej mobilności i solidnej pracy, nie jest typem egzekutora, który potrafiłby seryjnie zdobywać bramki w najważniejszych meczach. Adam Buksa dysponuje co prawda świetnymi warunkami fizycznymi, ale to wciąż zbyt mało, by oprzeć na nim cały ciężar gry ofensywnej.
Pawel Andrachiewicz / PressFocus
Wcześniej to Arkadiusz Milik był murowanym kandydatem do przejęcia schedy po kapitanie, jednak teraz stał się zakładnikiem własnego zdrowia i przez liczne kontuzje jest już praktycznie poza kadrą narodową. Z kolei Krzysztof Piątek po dawnym wystrzale formy pozostaje już tylko zmiennikiem, który coraz rzadziej potrafi zrobić różnicę. Liczby też nie przemawiają za Piątkiem, który statystycznie trafia tylko jedną bramkę na rok z orzełkiem na piersi.
Problem braku konkretnych napastników widać też w kadrach młodzieżowych. Wśród kandydatów przymierzanych do gry w pierwszej reprezentacji pojawia się Marcel Reguła, ale napastnik Zagłębia Lubin nie ma cech klasycznej „dziewiątki” i lepiej odnajduje się ustawiony nieco głębiej w ofensywie.
Marcin Bulanda / PressFocus
Inną opcją jest Karol Czubak, który w tym sezonie może przerwać serię niepowodzeń polskich piłkarzy w walce o koronę króla strzelców Ekstraklasy. 26-latkowi nie brakuje jakości ani instynktu strzeleckiego, jednak na minus działa brak doświadczenia w reprezentacji. Czubak nigdy nie otrzymał powołania, a jego jedynym kontaktem z narodową kadrą była gra w U-19 w 2019 roku.
W efekcie, patrząc na obecne zaplecze, trudno wskazać kogokolwiek, kto byłby gotowy wejść w buty Lewandowskiego albo choć w minimalnym stopniu wypełnić lukę po kapitanie, jeśli rzeczywiście zdecyduje się zakończyć grę w reprezentacji. Na razie jednak żadna deklaracja ze strony Lewandowskiego nie padła. Niewykluczone, że widząc obecną sytuację w ofensywie, zdecyduje się jeszcze pomóc kadrze.
2 komentarzy
najstarszy
najnowszyoceniany
Wbudowane opinie
Zobacz wszystkie komentarze
Zibi
1 kwietnia, 2026 18:36
Szkolić Szkolić szkolić a nie biadolić. Co robią kluby polkarskie w Polsce? Ściemniają….
Spitygniew
1 kwietnia, 2026 20:33
Pismaki już włączają histerię. Nie będzie Lewego będzie ktoś inny.
Kto drugim rywalem Polaków w czerwcu? Są nowe informacje!
Reprezentacja Polski zagra dwa mecze sparingowe w czerwcu, mimo faktu, że bało-czerwonych zabraknie na mundialu. Jednego rywala poznaliśmy wcześniej, teraz pojawiły się wieści o drugim przeciwniku.
Szkolić Szkolić szkolić a nie biadolić. Co robią kluby polkarskie w Polsce? Ściemniają….
Pismaki już włączają histerię. Nie będzie Lewego będzie ktoś inny.