Czwartek był bardzo smutnym dniem dla polskiego futbolu. Legia Warszawa i Śląsk Wrocław po raz kolejny udowodniły, że są bardzo słabymi zespołami, ale to nie wszystko. Nie popisali się także kibice, którzy pojechali za swoimi piłkarzami do Niemiec i Norwegii.
Niemieckie media donoszą, że policja w Hannoverze zatrzymała 134 polskich pseudokibiców. Powodem zatrzymań było stawianie oporu funkcjonariuszom, używanie zakazanych symboli i naruszenie przepisów o broni i materiałach wybuchowych. Wszyscy zatrzymani zostali już zwolnieni, jednak przeciwko ośmiu z nich toczy się śledztwo.
„Popis” swoich umiejętności dali także chuligani Legii Warszawa, którzy podczas pierwszej połowy mecz z Rosenborgiem awanturowali się z policjantami i podpalili kilka krzesełek.
Względna stabilizacja. Jak Lech zarządza składem w trakcie jesiennego maratonu?
Spotkaniem z Zagłębiem Lubin mistrz Polski zamknie najintensywniejszy etap jesiennej części sezonu. Lech zaliczy dziewiąte zawody w ciągu zaledwie 30 dni. Po raz pierwszy w trakcie pracy w Poznaniu trener Niels Frederiksen zmierzył się z tak dużym natężeniem gier.