Na oryginalny pomysł wpadł właściciel Polonii Warszawa, Józef Wojciechowski. Ekscentryczny prezes chce wypożyczyć na kilka meczów Stadion Narodowy. Nie to jest jednak dziwne, a sposób, w jaki biznesmen chce za tę fanaberię zapłacić.
Wynajem obiektu na jedną imprezę według różnych źródeł kosztuje około 100 tysięcy złotych. To dwa razy więcej, niż cena za wynajęcie stadionu przy konwiktorskiej (Polonia „swój” obiekt również wynajmuje tylko na mecze).
Pomysł jest ryzykowny, bo na mecze Czarnych Koszul – choć to trzecia ekipa w ligowej tabeli – przychodzi średnio około czterech tysięcy kibiców. Dlatego sam Wojciechowski przyznaje, że idea zakłada zarówno spory sukces, jak i klapę.
Wojciechowski chce, żeby jego zespół walczył na Narodowym z najlepszymi. Do takich bez dwóch zdań zaliczać się będzie wrocławski Śląsk, z którym Polonia zagra ostatniego dnia marca.
Jak klub chce zapłacić za użytkowanie? Klub wynająłby tylko dolny pierścień trybun, a drugi pokryłyby płachty z reklamami, przychody z których załatwiłyby sprawę.
Co z transferem Bogacza do Cracovii? Wciąż nie ma potwierdzenia
21-latek wciąż oficjalnie nie jest graczem Pasów. Z powodu procedur, jakie stosuje MLS przy transferach, proces przenosin napastnika może się nieco wydłużyć.
Trener Piasta zadowolony po zwycięstwie. „Zaczynamy tworzyć drużynę”
Daniel Myśliwiec na konferencji prasowej po spotkaniu z Wisłą Płock (1:0) nie ukrywał zadowolenia z bardzo ważnych trzech punktów dla Gliwiczan w kontekście walki o utrzymanie.