Reprezentacja Urugwaju, to jeden z najbardziej utytułowanych zespołów ostatnich lat. Osiągnięcia La Celeste budzą w naszych piłkarzach respekt, jednak nikt w obozie biało-czerwonych nie odczuwa strachu przed wyżej notowanym rywalem. Przekonywał o tym kluczowy pomocnik kadry Eugen Polanski.
Eugen Polanski nie obawia się mistrzów Ameryki Południowej
– Czujemy do nich szacunek. Mają przecież świetnych zawodników, grających w najmocniejszych klubach. Ale to nie oznacza, że się ich boimy. Respekt tak, strach nie – zdradził Polanski przed wieczornym spotkaniem na gdańskiej PGE Arenie.
– Też umiemy zagrać w piłkę i wydaje mi się, że nasze miejsce w rankingu nie jest do końca sprawiedliwe. Zremisowaliśmy z Anglikami, szóstą siłą na świecie. Fajnie jest się sprawdzić na tle tak znakomitych rywali – dodał i jednocześnie dał jasny sygnał, że mimo tego iż będzie to mecz towarzyski, to w drużynie panuje spora mobilizacja.
– Na pewno nie tak istotny jak pojedynki w eliminacjach do Mistrzostw Świata, jednak mogę zapewnić wszystkich niedowiarków, że nie zabraknie mobilizacji. Jeśli każdy mecz będzie traktować serio, to potem, w tych najważniejszych, będzie nam łatwiej od strony mentalnej – zakończył Polanski.
Jakub Błasczykowski po Gali Tygodnika „Piłka Nożna”. „Myślałem, że wygra Oskar Pietuszewski”
Jednym ze znakomitych gości Gali 2026 był Jakub Błaszczykowski, który do hotelu Hilton przybył wraz z małżonką Agatą. Piłkarz Roku 2010 i 2012 chętnie skomentował tegoroczne nagrody.
Co z Pietuszewskim w reprezentacji? Jan Urban zabiera głos!
Oskar Pietuszewski jest ostatnio na ustach wielu kibiców, chcących zobaczyć go w pierwszej reprezentacji. O młodym talencie FC Porto wypowiedział się selekcjoner Jan Urban.
Gala Tygodnika „Piłka Nożna”. Piłkarz Roku 2025 – Robert Lewandowski
Czy Robert Lewandowski jest najlepszym piłkarzem w historii Polski, pozostaje kwestią otwartą. W futbolu nie ma obiektywnej miary pozwalającej szacować klasę poszczególnych sportowców, każdy ma prawo do subiektywnego spojrzenia i własnego wyboru. Być może ktoś, kiedyś, przez krótki czas grał lepiej niż Lewy. Natomiast nie ma żadnych wątpliwości co do trzech kwestii: