Zdecydowanie najciekawszym meczem 23 kolejki Premier League były derby Liverpoolu. Niektórzy eksperci przewidywali niespodziankę i zwycięstwo Evertonu, jednak nic takiego nie miało miejsca. Ekipa Liverpool FC zagrała znakomicie, więc trzy punkty pozostały na Anfield Road.
Mecz zakończył się wynikiem 4:0, jednak istniała możliwość jeszcze wyższego rezultatu. Stałoby się tak, gdyby w 54.minucie Daniel Sturridge nie przestrzelił rzutu karnego. Piłkarz gospodarzy nie ma jednak co narzekać: we wtorkowych derbach zdobył bowiem dwa gole (w 32. i 35 minucie). Swoje bramki zaliczyli także Luis Suarez oraz Steven Gerrard. Napastnik z Urugwaju dorzucił również do kolekcji jedną asystę. Takiego pogromu na Anfield nie spodziewał się zupełnie nikt!
Manchester United natomiast wymęczył zwycięstwo w meczu z outsiderem z Cardiff. Pierwszego gola dla Czerwonych Diabłów w 6.minucie zdobył Robin van Persie. Drugie trafienie dorzucił Ashley Young (59.minuta).
Na ławce trenerskiej gości zasiadł znakomicie znany na Old Trafford Ole Gunnar Solskjaer, były fantastyczny napastnik United.