Bezbramkowym remisem zakończyło się spotkanie Napoli z Dynamo Kijów. Mecz nie był wielkim widowiskiem, a stuprocentowych sytuacji było jak na lekarstwo.
Koledzy ArkadiuszaMilika zdawali sobie sprawę z ciężaru gatunkowego tego spotkania. Jeśli zespół z Neapolu zdobyłby dzisiaj trzy punkty, to miałby niemal pewny awans do 1/8 finału i znakomitą sytuację wyjściową przed 6. kolejką fazy grupowej.
Włosi stworzyli pierwszą groźną okazję w 18. minucie. W roli głównej wystąpił DriesMertens, ale na drodze do zdobycia gola stanął golkiper ukraińskiego zespołu, który pewnie wyłapał strzał piłkarza Napoli. Jak się później okazało, był to jedyny celny strzał w pierwszej połowie.
Przez pierwsze 45 minut groźnych sytuacji było jak na lekarstwo. Obie drużyny były bardzo niedokładne, notowały mnóstwo strat, a kibice mieli prawo czuć rozczarowanie.
Po zmianie stron drugą groźną szansę stworzyli gospodarze. Po dośrodkowaniu z bocznej strefy boiska do piłki dopadł Hamsik, który uderzył głową, ale futbolówka minimalnie przeszła obok słupka.
Po blisko godzinie gry w końcu do głosu doszli Ukraińcy. Do piłki w polu karnym doszedł Sydorcuk, ale również niecelnie uderzył.
W 74. minucie ostatnią dogodną sytuację zmarnował Gabbiadini. Napastnik zdecydował się na uderzenie ze skraju pola karnego, ale piłka przeszła obok bramki gości.
Do końca meczu nikt nie był w stanie wyprowadzić zabójczego ciosu i Napoli musiało zadowolić się jednym punktem. Sytuacja w tabeli jest bardzo ciekawa – Neapol i Benfica mają po osiem punktów, a Besiktas o jedno oczko mniej. W ostatniej kolejce Turcy zmierzą się z Dynamo, a Włosi zagrają z Portugalczykami.
Burza po meczu Barcelony. UEFA ma podjąć radykalną decyzję
Nie milkną echa hitowego meczu Ligi Mistrzów. Atlético Madryt wygrało 2:0 z FC Barceloną na Camp Nou i jest o krok od awansu do półfinału. Jednak więcej niż o wyniku mówi się dziś o pracy sędziego.
Potężna kontrowersja w meczu Barcelony z Atletico. Sędziowie nie zauważyli ręki?
W drugiej połowie spotkania FC Barcelony z Atletico doszło do kuriozalnej sytuacji. Le Normand chwycił piłkę ręką po podaniu od swojego bramkarza. Żaden z sędziów nie zauważył tego zagrania.