Wystartowała
29. kolejka Premier League. W sobotnich derbach Londynu Tottenham
przed własną publicznością zremisował 1:1 z Arsenalem.
Foto: Reuters
Spotkanie
rozgrywane na stadionie Wembley rozpoczęło się znakomicie dla
gości. Arsenal prowadził od 16. minuty: po błędzie jednego z
obrońców Spurs Alexandre Lacazette przejął piłkę na środku
boiska i błyskawicznie wykonał prostopadłe podanie. W sytuacji
„sam na sam” Walijczyk Aaron Ramsey minął bramkarza Hugo Llorisa i posłał
piłkę do siatki.
Gospodarze
zdołali odpowiedzieć dopiero po przerwie. W 74. minucie sędzia
podyktował jedenastkę dla Tottenhamu po faulu Shkodrana Mustafiego.
Rzut karny pewnie wykorzystał Harry Kane. Dla snajpera Kogutów był
to już 16. gol strzelony w tym sezonie w lidze angielskiej.
Końcówka
derbów Londynu miała bardzo emocjonujący przebieg. Kanonierzy
mieli doskonałą szansę, aby wywieźć z Wembley komplet punktów,
jednak w pierwszej minucie doliczonego czasu gry Pierre-Emerick
Aubameyang nie wykorzystał rzutu karnego. Strzał napastnika
Arsenalu obronił Lloris.
Goście
kończyli ten mecz w dziesiątkę. Cztery minuty po rzucie karnym
Urugwajczyk Lucas Torreira brutalnie zaatakował wślizgiem Danny’ego
Rose’a, za co obejrzał czerwoną kartkę.
Asysta bramkarza w Premier League! Wpadka drużyny Matty’ego Casha [WIDEO]
Aston Villa tylko zremisowała 2:2 z Burnley i nie wykorzystała kolejnej szansy na wyprzedzenie Liverpoolu w tabeli Premier League. Asystę przy jednej z bramek zanotował bramkarz Emiliano Martinez.