Podziałem punktów zakończył się pierwszy mecz siódmej kolejki Bundesligi. FC Schalke 04 zremisowało na własnym boisku z Bayerem Leverkusen (1:1).
Piłkarze Schalke i Bayeru rozpoczęli sezon w podobnym stylu i przed startem siódmej kolejki plasowali się w środku ligowej tabeli. Kibice „Die Knappen” mieli jednak powody do lekkiego niepokoju, ponieważ ich pupile przegrali dwa ostatnie mecze – z Bayernem Monachium (0:3) i Hoffenheim (0:2). Starcie z „Aptekarzami” było więc dla gospodarzy okazją do przełamania złej passy, a w przypadku zwycięstwa awansu nawet do czołowej czwórki.
Spotkanie od początku było bardzo wyrównane, jednak bardziej konkretni byli piłkarze Schalke. Na otwarcie wyniku musieliśmy czekać nieco ponad pół godziny, kiedy to Bernda Leno pokonał Leon Goretzka, który kapitalnie przymierzył z rzutu wolnego i nie dał bramkarzowi gości szans na skuteczną interwencję.
Bayer był w stanie odpowiedzieć dopiero w drugiej połowie. W 61. minucie do wyrównania doprowadził Leon Bailey, który wykorzystał zgrania Larsa Bendera i strzałem po rykoszecie pokonał Ralpha Fahrmanna.
Jak się okazało, kolejnych bramek w Gelsenkirchen już nie zobaczyliśmy i mecz zakończył się podziałem punktów. Co to oznacza dla układu sił w ligowej tabeli? Schalke ma aktualnie dziesięć punktów na swoim koncie, natomiast Bayer może się pochwalić dorobkiem ośmiu „oczek”.
Manuel Neuer nigdy nie został nowym Oliverem Kahnem. Stał się kimś znacznie lepszym
Transfer Manuela Neuera do Bayernu wykraczał daleko poza klubowe gabinety. Dyskutowano o nim nie tylko na trybunach, ale stał się sprawą quasi polityczną. Dla kibiców Schalke był reinkarnacją Judasza, dla fanów Bayernu najemnikiem i uzurpatorem niegodnym miejsca w ich klubie.
Żukowski znów strzela i oddaje hołd Jackowi Magierze [WIDEO]
Mateusz Żukowski ma fantastyczny sezon i zaliczył już szesnastego gola dla swojej drużyny w tym sezonie. Po bramce Polak oddał hołd Jackowi Magierze. Żukowski prowadzony był przez trenera Magierę w Śląsku Wrocław.
Historia dzieje się na naszych oczach. Kobieta po raz pierwszy poprowadzi klub Bundesligi
Union Berlin ogłosił, że do końca sezonu pierwszą drużynę poprowadzi Marie-Louise Eta. To pierwsza taka sytuacja w historii piłki niemieckiej na jej najwyższym poziomie.