Remisem zakończył się pierwszy mecz 28. kolejki Premier League. Leicester City mimo ogromnej przewagi podzieliło się punktami ze Stoke City (1:1).
Piłkarze Leicester nie wykorzystali atutu własnego boiska (fot. Reuters)
Za zdecydowanego faworyta meczu uważano oczywiście gospodarzy, którzy na własnym terenie radzą sobie całkiem nieźle. Na King Power Stadium przybyli z kolei piłkarze Stoke, których do końca sezonu będzie czekała trudna walka o utrzymanie i którzy ostatnio nie grzeszą formą.
Spotkanie – zgodnie z zapowiedziami – od pierwszej minuty toczyło się pod dyktando „Lisów”, którzy dominowali i podejmowali kolejne próby budowania ataku pozycyjnego. Gospodarzom brakowało jednak dokładności i skuteczności, by umieścić piłkę w siatce.
Niewykorzystane okazje w końcu na podopiecznych Claude’a Puela się zemściły. W 43. minucie błąd Danny’ego Simpsona zdołał wykorzystać Xherdan Shaqiri, który przejął piłkę i zdecydował się na strzał z przed pola karnego. Szwajcar przymierzył idealnie i goście objęli prowadzenie.
W drugiej połowy piłkarze Leicester robili wszystko, by odrobić straty i w końcu dopięli swego. W 70. minucie fatalnie pomylił się bramkarz Stoke, Jack Butland, który po dośrodkowaniu ze skrzydła nie zdołał złapać łatwej piłki, a ta odbijając się od jego klatki piersiowej wpadła do bramki.
Miejscowi poczuli wiatr w plecy i ruszyli do huraganowych ataków, raz za razem stwarzając zagrożenie w polu karnym „The Potters”. Blisko zdobycia drugiego gola był Riyad Mahrez, którego znakomitego uderzenie zdołał jednak sparować golkiper, a bardzo dobrej okazji nie wykorzystał Harry Maguire, który trafił w słupek.
Bramka Stoke przypominała w końcówce oblężoną twierdzę, ale goście jakimś cudem zdołali się wybronić, zdobywając niezwykle cenny punkt na trudnym terenie.
Dekada w jednym miejscu? Jest nowy kontrakt trenera w Premier League
Arsenal przedłużył kontrakt ze swoim obecnym szkoleniowcem. Arteta zasiada na ławce ,,Kanonierów'' od 2019 roku, a jeśli wypełni nową umowę przepracuje dekadę w jednym klubie.
Polak wśród największych talentów Premier League. Wyróżnienie dla 16-latka
Jonathan Nsangou znalazł się na prestiżowej liście „Next Generation 2026” przygotowanej przez redakcję The Guardian. Brytyjski dziennik wybrał po jednym najbardziej obiecującym zawodniku z każdego klubu Premier League, urodzonym między 1 września 2009 a 31 sierpnia 2010 roku.
Krystian Bielik został ukarany przez angielską federację za wydarzenia podczas wrześniowego meczu Cardiff City z Portsmouth. Reprezentant Polski otrzymał dwa mecze zawieszenia oraz 10 tysięcy funtów grzywny.