Po 14. kolejce Bundesligi: Lider ponownie nadaje z Monachium
To był weekend pełen niespodzianek w lidze niemieckiej. Wszyscy najpoważniejsi rywale Bayernu Monachium solidarnie stracili punkty, a sami Bawarczycy dzięki pewnej wygranej nad Wolfsburgiem powrócili na fotel lidera Bundesligi.
Bayern Monachium wrócił na pozycję lidera Bundesligi (foto: Ł.Skwiot)
Bayern Monachium był uważany za bitego faworyta meczu z Wilkami i ze swojej roli wywiązał się bez zarzutu. Wolfsburg to w ostatnich latach rywal niezwykle wygodny dla Roberta Lewandowskiego i spółki, dlatego ich wysoka wygrana nie może za bardzo dziwić, tym bardziej, że ich sobotni rywal wygląda obecnie na jednego z kandydatów do walki o utrzymanie, a nie najwyższe miejsca w tabeli.
Znakomitą formę w tym spotkaniu potwierdził oczywiście sam „Lewy”, któremu zbliżające się ojcostwo ewidentnie dodało skrzydł. Polski snajper zdobył dwa gole, jednak po końcowym gwizdku to nie o jego wyczynie pisano najczęściej. W końcu bowiem przełamał się przyrdzewiały nieco Thomas Mueller, który nie potrafił zdobyć gola w Bundeslidze od 32. kolejki poprzedniego sezonu, a konkretnie od 999 minut. Tak fatalnej serii reprezentant Niemiec nie miał jeszcze podczas swojej przygody z Bayernem, dlatego bramka strzelona w meczu z Wilkami ucieszyła go podwójnie.
Drużyna prowadzona przez Carlo Ancelottiego wróciła po efektownym zwycięstwie na fotel lidera, jednak nie byłaby w stanie utrzymać się na pierwszym miejscu w tabeli, gdyby nie niespodziewana porażka RB Lipsk. Rewelacyjny beniaminek, który przez ostatnie miesiące kroczył od wygranej do wygranej, tym razem musiał uznać wyższość najsłabszej w stawce przed 14. kolejką ekipy Ingolstadt.
Zespół z Lipska rozegrał zdecydowanie najgorszy mecz w sezonie, co zakończyło jego serię kolejnych spotkań bez porażki. To z kolei oznacza, że jedyną niepokonaną drużyną Bundesligi jest aktualnie TSG Hoffenheim, które podczas minionego weekendu zremisowało bezbramkowo z Eintrachtem Frankfurt.
Nie popisała się podczas tej kolejki także Borussia Dortmund, która tylko podzieliła się punktami z FC Koeln. Dla drużyny prowadzonej przez Thomasa Tuchela, był to już siódmy mecz w obecnym sezonie ligowym, w którym nie potrafiła on odnieść zwycięstwa. Jeśli weźmiemy pod uwagę fakt, że za nami dopiero czternaście kolejek, to możemy dojść do wniosku, że BVB będzie niezwykle trudno włączyć się do wyścigu po mistrzostwo Niemiec.
***
Jak podczas tej kolejki wypadli polscy piłkarze, którzy zarabiają na chleb w Bundeslidze? Wspomniany już Lewandowski zdobył dwa gole i absolutnie nie składa broni w walce o obronę korony króla strzelców. Do podstawowego składu Wolfsburga wrócił Jakub Błaszczykowski, jednak w Monachium – podobnie jak reszta kolegów – nie wypadł zbyt okazale. Jeśli zaś chodzi o Łukasza Piszczka, to ten zakończy swój występ w meczu z FC Koeln po niespełna pół godzinie i z kontuzją musiał opuścić boisko.
Swoją szansę otrzymał również Paweł Olkowski, który na skutek urazu kolegi wskoczył do pierwszej „jedenastki” Kolonii i w spotkaniu z Borussią rozegrał pełne 90 minut.
Bayern rusza po potrójną koronę! Bawarczycy w finale Pucharu Niemiec
Kilka dni temu Bayern Monachium dopiął swego w Bundeslidze. W Lidze Mistrzów wciąż ma szanse na puchar, a teraz mistrzowie awansowali do finału Pucharu Niemiec.
Jakub Kamiński na stałe w FC Koln? Są nowe informacje niemieckich mediów
Sezon 2025/26 Jakub Kamiński spędzony na wypożyczeniu z Wolfsburga do FC Koln. Polak radzi sobie na tyle dobrze w zespole z Kolonii, że ten myśli o jego wykupie definitywnym.