Jęk zawodu przeszedł po kilkudziesięciotysięcznym tłumie zgromadzonym na głównej ulicy Kijowa Chreszczatyk, gdy z powodu ulewnego deszczu przerwano mecz Francja – Ukraina. Kwadrans później zaczęło padać także w stolicy, ale w porównaniu do nawałnicy w Doniecku, w stolicy ledwie kropiło.
O 18.00 ruszył pochód szwedzkich kibiców na Stadion Olimpijski, który właśnie dociera na miejsce. Anglicy wyglądają na gorzej zorganizowaną grupę, fani Trójkolorowych wyśmienicie się bawią i prześcigają sami siebie w wymyślności przebrań.