Michel Platini domaga się zmian w kierownictwie Międzynarodowej Federacji Piłki Nożnej. Francuz przyznał, że nie poprzez kandydatury żadnego z pretendentów do fotelu prezydenta FIFA.
Platini liczy na pojawienie się trzeciego kandydata
Na moment obecny w grze pozostaje jedynie dwóch rywali – Joseph Blatter, aktualny prezydent federacji, oraz Jerome Champagne. Platini uważa, że żaden z nich nie powinien po przyszłorocznych wyborach zasiadać za sterami FIFA.
– Popierałem Blattera już w 1998 roku. Wtedy był on najlepszym kandydatem, ale to było kilkanaście lat temu. Myślę, że po czterech kolejnych kadencjach nadszedł czas na zmiany i wpuszczenie świeżego powietrza do federacji – powiedział Platini.
– Kogo więc zamierzam poprzeć? Żadnego z obecnych kandydatów. Mam nadzieję, że pojawi się ktoś trzeci. Być może dobrym rozwiązaniem byłby ktoś spoza Europy – dodał szef Europejskiej Federacji Piłkarskiej.
Przypomnijmy, że początkowo sam Platini był uważany za jednego z najpoważniejszych kandydatów do przejęcia schedy po Blatterze. Francuz uznał jednak, że wystartuje w wyścigu o fotel prezydenta FIFA.
Coraz bliżej tysiąca! Cristiano Ronaldo z kolejnym golem [WIDEO]
Al-Nassr wygrało 4:2 z Al-Szabab. Hat-trickiem popisał się Joao Felix, a jedną z bramek zdobył Cristiano Ronaldo. To 971. bramka Portugalczyka w karierze.