Holandia jest kolejnym zespołem, który zameldował się w 1/8 finału mistrzostw Europy. Oranje zgodnie z planem pokonali w Amsterdamie Austrię (2:0) i po dwóch meczach mają na swoim koncie komplet sześciu punktów.
Holandia odniosła planowe zwycięstwo (fot. Reuters)
Po zwycięstwie w pierwszym meczu z Ukrainą (3:2) i pokazie ofensywnej, a także niezwykle miłej dla oka piłki, Holendrzy byli oczywistym faworytem do zgarnięcia pełnej puli także w spotkaniu z Austrią. Ta pokonała z kolei Macedonię Północną (3:1) i na czwartkowe spotkania mogła wyjść bez większej presji.
Zgodnie z przewidywania, Pomarańczowi od początku narzucili rywalowi swoje warunki gry i już po jedenastu minutach znajdowali się na prowadzeniu. W polu karnym Austriaków sfaulowany został Denzel Dumfries, a sędzia po interwencji systemu VAR zdecydował się wskazać na „wapno”. Pewnym egzekutorem rzutu karnego okazał się z kolei Memphis Depay.
Austriacy nie grali źle, jednak na tle Holendrów nie mieli zbyt wielu argumentów. Już właściwie do przerwy mogło być po spotkaniu, jednak podopieczni Franka De Boera nie grzeszyli skutecznością. Najlepszą okazję zmarnował z kolei Depay, który znajdując się kilka metrów przed pustą bramką przeniósł piłkę nad poprzeczką.
Tempo spotkania nie rosło. Holandia kontrolowała mecz, natomiast Austria szukała swoich szans w szybkich wypadach. Maarten Stekelenburg nie był jednak zmuszony do wykazywania się swoimi umiejętnościami.
8 – Since Frank De Boer’s first game in charge in October 2020, only Romelu Lukaku (10) has scored more goals for a European nation than Memphis Depay’s eight for the Netherlands. Talisman. #NED#EURO2020pic.twitter.com/eFq9JxDabj
Po zmianie stron obraz gry nie uległ zmianie. To nadal Oranje byli stron dominującą, ale niewiele z tego wynikało. Przyczajony rywal czekał z kolei na swoją szansę, zdając sobie sprawę z tego, że jeden gol straty, to w takim meczu nie jest dystans, którego nie dałoby się nadrobić.
Piłkarze De Boera w końcu dopięli swego. W 67. minucie gospodarze wyprowadzili zabójczy kontratak, który strzałem z bliska wykończył Denzel Dumfries, który wyrasta na jedno z wielkich odkryć tego EURO.
Wynik zmianie już nie uległ i po ostatnim gwizdku sędziego to Holendrzy mogli wznieść ręce w geście triumfu, świętując nie tylko zwycięstwo, ale również awans do następnej rundy mistrzostw Europy.
Neymar znów przyciąga uwagę piłkarskiego świata. Brazylijczyk wrócił po kontuzji, zdobył dwa gole w barwach Santosu i według medialnych doniesień może znaleźć się w kadrze Brazylii na nadchodzące Mistrzostwa Świata.
Oto następca Neuera. Nagelsmann wskazał pierwszego bramkarza Niemców na MŚ
Po tym, jak Manuel Neuer zdecydował się zakończyć reprezentacyjną karierę, rozpoczął się casting na golkipera numer jeden w kadrze naszych zachodnich sąsiadów. Wiadomo już, na kogo padł wybór.