Piłkarze z Ząbek na celowniku klubów z Ekstraklasy
Może brzmi to co najmniej dziwnie, ale jedynym pogromcą największych faworytów I ligi pozostaje walczący o utrzymanie Dolcan Ząbki. W środę podwarszawska ekipa odprawiła Termalicę Bruk-Bet.
Choć na pierwszy rzut oka – biorąc pod uwagę tylko i wyłącznie układ tabeli – środowy wynik mógł wydawać się sporych rozmiarów niespodzianką, to w rzeczywistości nikt wielce zdziwiony być nie powinien. Dolcan w ostatnim czasie ograł już Piasta Gliwice, Zawiszę Bydgoszcz, Pogoń Szczecin oraz Termalicę, a także zabrał punkty Arce Gdynia. Nie ma drugiej takiej ekipy na zapleczu, która ugrałaby na zespołach z czołówki większej ilości punktów.
Zagrożony spadkiem Dolcan nie musiałby walczyć zapewne o ligowy byt gdyby nie słaba i pechowa końcówka rundy jesiennej. Głupio stracone wówczas punkty rzutują dzisiaj na sytuację w tabeli. Na całe szczęście dla trenera Podolińskiego w odpowiednim momencie znakomitą formę odnaleźli jego podopieczni. Fantastyczne mecze zalicza 20-letni bramkarz Rafał Leszczyński, którego interwencje doprowadzały w ostatnim czasie napastników drużyn przeciwnych do łez. W środku pola umiejętnie drużyną dyryguje duet Piesio – Osoliński, a w obronie – w ostatnim czasie – znakomicie prezentuje się młodzieżowiec Daniel Dybiec.
W kuluarach zaczęło się więc mówić o ewentualnych transferach. Na meczu z Termalicą obecny był cały sztab trenerski Lecha Poznań z trenerem Mariuszem Rumakiem na czele i zapewne obserwował kogoś z wymienionej czwórki. Oprócz nich dało się dostrzec trenerów Jagiellonii Białystok oraz kilku skautów poszukujących ciekawych zawodników. We wcześniejszych meczach do Ząbek przyjeżdżali przedstawiciele Legii Warszawa, Śląska Wrocław i pozostałych klubów z ligowej czołówki. Jeśli piłkarze z Ząbek utrzymają wysoką formę, w przyszłym sezonie mogą biegać już po ekstraklasowych murawach.
Piłkarz Śląska odpowiada dziennikarzom! „Oczekuję zaprzestania rozpowszechniania nieprawdziwych informacji”
Zesłany do rezerw Miłosz Kozak nie pozostał bierny na pojawiające się doniesienia medialne. 28-latek stanowczo zaprzecza, że nie rozmawia z klubem w sprawie rozwiązania kontraktu.