Piłkarze Śląska Wrocław odwiedzili zakład karny w Wołowie. Kapitan zespołu Sebastian Mila przyznał, iż spotkanie z więźniami było dla niego ciekawym doświadczeniem.
– Spotkaliśmy tam ludzi, którzy kiedyś popełnili w życiu jakieś błędy, a teraz odsiadują ciężkie wyroki, z dożywociem włącznie. Nie ukrywam, że denerwowaliśmy się zanim tam dotarliśmy – powiedział były reprezentant Polski.
– Rozmawialiśmy na różne tematy związane z piłką nożną – kontynuował. – Byliśmy pytani o Śląsk, o reprezentację, o futbol na całym świecie. Było tam bardzo wielu kibiców Śląska. Wszyscy byli ciekawi, co dzieje się w drużynie od środka, jak nam się podoba nowy stadion, kiedy powstanie nowa galeria i tak dalej. Bardzo ich to interesowało – dodał.
Powszechnie uważa się, że ludzie po wyrokach są pozbawieni dobrych manier. Innego zdania jest Mila, który był pod wrażeniem kultury osobistej więźniów. – Na koniec rozdawaliśmy plakaty i zdjęcia. Bardzo pozytywnie mnie to zaskoczyło, ponieważ przy odbiorach gadżetów panowała pełna kultura – zdradził.
– Jeździmy na różne spotkania z kibicami i często zdarzają się przepychanki i jakieś spory. A tutaj? Wszyscy ustawili się w kolejce i cierpliwie do nas podchodzili – zakończył 29-letni pomocnik.
Jagiellonia Białystok chce pozyskać skrzydłowego z Ekstraklasy [INFO PN]
Jagiellonia Białystok przemeblowuje kadrę przed drugą częścią sezonu. Według naszych informacji Pszczółki są bardzo poważnie zainteresowane sprowadzeniem skrzydłowego z PKO Bank Polski Ekstraklasy.