Sezon
piłkarski w Holandii już się skończył. Tamtejsza federacja
zdecydowała, że rozgrywki zostaną uznane za zakończone bez
wyłonienia mistrza kraju.
Hakim Ziyech, podobnie jak inni piłkarze Ajaksu, uważa, że tytuł mistrzowski powinien trafić w ich ręce (foto: Reuters)
Kilka
dni temu premier Mark Rutte przedłużył zakaz rozgrywania meczów
piłkarskich w Holandii do 1 września. W praktyce oznaczało to
konieczność zakończenia rozgrywek Eredivisie.
W
piątek holenderska federacja podjęła decyzję, że liga się
skończyła,
ale tytuł mistrzowski nie zostanie przyznany. Nie
będzie również
spadków
i awansów: 18
klubów z obecnego sezonu wystąpi w Eredivisie również w
rozgrywkach
2020-21. Miejsca w europejskich pucharach rozdzielono według
aktualnej tabeli.
W
momencie przerwania rozgrywek liderem ligi holenderskiej był Ajax.
Zespół z Amsterdamu miał tyle samo punktów, co AZ Alkmaar, jednak
prowadził dzięki korzystniejszemu bilansowi bramek. Co ciekawe, w
obu bezpośrednich starciach wygrywała drużyna Alkmaar.
Brak
mistrzowskiego tytułu dla Ajaksu spotkał się ze zdecydowaną
krytyką piłkarzy amsterdamskiego klubu.
–
Co
za nonsens! Przecież jesteśmy na szczycie – powiedział Hakim
Ziyech w rozmowie z „Algemeen Dagblad”. – Słyszałem historie, że AZ
zasługuje na tytuł bardziej, bo dwukrotnie z nami wygrało. Więc
tym razem różnica bramek miałaby się nie liczyć? Jak w 2007 roku
mistrzem zostało PSV Eindhoven? Dokładnie dzięki jednej bramce –
dodał skrzydłowy.
Z
decyzją holenderskiej federacji nie zgadza się również Dusan
Tadić.
–
Jestem zawodowcem i chcę wygrywać każde trofeum. Po to gram w
piłkę. Teraz czuję się, jakbym stracił moją nagrodę –
przyznał kapitan Ajaksu.
Mazurek z wyróżnieniem w Austrii. Tak wspomina swoje początki
Bartosz Mazurek został wybrany piłkarzem września w Red Bull Salzburg. — Jak pojechałem, to z pierwszych treningów schodziliśmy na kolanach — wspominał 19-latek w rozmowie z rmf24.pl.
Co za kwota! Pietuszewski na czele rankingu najdroższych nastolatków
Szwajcarskie obserwatorium piłkarskie (CIES Football Observatory) opublikowało ranking najdrożej wycenianych nastolatków, którzy występują poza pięcioma najmocniejszymi ligami świata. Na fotelu lidera tej klasyfikacji uplasował się Oskar Pietuszewski.