Niezwykle nierówna gra krakowskiej Wisły budzi w drużynie negatywne emocje. – Można oszaleć – mówi w wywiadzie dla PS Ivica Iliev, zawodnik Białej Gwiazdy.
– Nie wiem, jak wytłumaczyć to, co dzieje się z naszym zespołem. Gramy bardzo nierówno. W niektórych momentach najlepiej w Polsce, a w niektórych wprost fatalnie – przyznaje szczerze Iliev.
– Za łatwo tracimy gole. Czasem rywal raz przekroczy z piłką linię środkową i już jest bramka. Można oszaleć z tą naszą grą. Mamy piłkę przez 80 procent czasu gry i nic nam to nie daje. Chcemy coś zmienić, ale zanim to zrobimy, dostajemy czerwoną kartkę. I tu nie ma jednego winnego. W każdym meczu inny zawodnik popełnia jakiś błąd, nie wyłączając mnie. Miałem mecze, w których moja lepsza skuteczność dałaby korzystniejszy wynik – dodaje.
Wisła plasuje się aktualnie na ósmym miejscu w tabeli i do Śląska traci już dziesięć punktów.