Piłkarz Śląska odpowiada dziennikarzom! „Oczekuję zaprzestania rozpowszechniania nieprawdziwych informacji”
Zesłany do rezerw Miłosz Kozak nie pozostał bierny na pojawiające się doniesienia medialne. 28-latek stanowczo zaprzecza, że nie rozmawia z klubem w sprawie rozwiązania kontraktu.
Przyjście do Śląska Miłosza Kozaka okazało się kompletną pomyłką. Pomocnik rozegrał w tym sezonie łącznie 15 spotkań, w których ledwie raz wpisał się na listę strzelców i zaliczył jedną asystę. Większość jego występów nie była owiana wysoką determinacją i stuprocentowym zaangażowaniem.
W efekcie po rundzie jesiennej były zawodnik Ruchu Chorzów rozpoczął treningi z drugim zespołem, występującym w Betclic 2. Lidze. Wychodzi na to, że jego czas w klubie z Wrocławia dobiega końca.
Tak przynajmniej sugerowali wrocławscy dziennikarze (m.in. Marcin Torz). Miały rozpocząć się w tej sprawie rozmowy, lecz piłkarz w opublikowanym dwukrotnie oświadczeniu stanowczo zaprzeczył. W poprzedniej wersji jednak znajdował się akapit, któremu obecnie jednak już nie ujrzymy.
– Do dnia dzisiejszego nie padła ze strony klubu żadna konkretna propozycja rozwiązania umowy, zatem trudno mówić o prowadzonych negocjacjach – czytamy w usuniętym fragmencie. Piłkarz jednak zaznacza, że dalsze rozpowszechnianie nieprawdziwych informacji może zakończyć się podjęciem kroków prawnych.
Ważne zwycięstwo Polonii Warszawa. Dające awans do strefy barażowej
Polonia Warszawa pokonała Górnik Łęczna. W konsekwencji zanotowała awans w tabeli Betclic 1. Ligi na miejsce premiowane udziałem w barażach o awans do PKO Bank Polski Ekstraklasy.