Serge Gnabry nie chce wracać do Monachium. Piłkarz Bayernu, który aktualnie przebywa na wypożyczeniu do TSG Hoffenheim, uważa, że najlepszym wyjściem dla jego kariery będzie gra w piłkę poza Allianz Areną – donosi „Sport1.de”.
Serge Gnarby nie jest zainteresowany powrotem do Monachium (fot. Łukasz Skwiot)
22-latek, który jest uważany za jeden z największych niemieckich talentów, w ubiegłym sezonie z powodzeniem występował w Werderze Brema. W 27 meczach strzelił on jedenaście goli i zapisał na swoim koncie dwie asysty, co zaowocowało zwróceniem uwagi Bayernu, który miał możliwość skorzystania z opcji pierwokupu Gnabry’ego.
Jak się okazało, w Monachium postanowili uruchomić klauzulę wykupu skrzydłowego i ściągnęli go na Allianz Arenę. Sam Gnabry nie był jednak z takiego faktu zadowolony i miał stwierdzić, że powrót do Bayernu nigdy nie należał do jego ambicji.
Co więcej, było wiadomo, że przy tak dużej konkurencji, reprezentant Niemiec nie będzie mógł liczyć na miejsce w pierwszym składzie, a brak regularnej gry nie byłby najlepszy dla jego kariery. Wtedy pomocną dłoń do piłkarz wyciągnął trener Julian Negelesmann z Hoffenheim, który zdecydował się na jego wypożyczenie.
Podczas trwającego sezonu Gnabry wystąpił na wszystkich frontach w dziesięciu spotkaniach. W tym czasie udało mu się zdobyć dwa gole i zapisać na swoim koncie dwie asysty.
„Sport1.de” podaje, że Hoffenheim będzie się starać o wypożyczenie skrzydłowego na kolejny sezon i wydaje się, że jest duża szansa, że Bayern wyda na to zgodę.
Żukowski znów strzela i oddaje hołd Jackowi Magierze [WIDEO]
Mateusz Żukowski ma fantastyczny sezon i zaliczył już szesnastego gola dla swojej drużyny w tym sezonie. Po bramce Polak oddał hołd Jackowi Magierze. Żukowski prowadzony był przez trenera Magierę w Śląsku Wrocław.
Historia dzieje się na naszych oczach. Kobieta po raz pierwszy poprowadzi klub Bundesligi
Union Berlin ogłosił, że do końca sezonu pierwszą drużynę poprowadzi Marie-Louise Eta. To pierwsza taka sytuacja w historii piłki niemieckiej na jej najwyższym poziomie.