Coventry City zostało pierwszym półfinalistą trwającej edycji Pucharu Anglii. W ćwierćfinale wyeliminowało Wolverhampton.
Coventry pojedzie na Wembley. (fot. Reuters)
Niewiele brakowało, a stałoby się na odwrót. Drużyna z Championship stworzyła sobie kilka dobrych okazji bramkowych i prowadziła w starciu z zespołem Premier League do 84. minuty. Od 53., gdy wynik otworzył Ellis Simms, który zamknął akcję po rzucie wolnym.
W końcówce sprawy w swoje nogi wziął jednak przesunięty z obrony do ataku Rayan Ait-Nouri. Najpierw Algierczyk wykorzystał błąd rywala i doprowadził do wyrównania. Potem podał do Hugo Bueno, który trafił na wagę prowadzenia.
Wydawało się, iż Wilki awansują do półfinału, w którym po raz ostatni wystąpiły w sezonie 2018-19. Wówczas uległy na Wembley Watfordowi i nie dotarły do finału.
Teraz też nie dotrą, bo w półfinale zagra Coventry. W 7. minucie doliczonego czasu gry do wyrównania doprowadził Simms. W 10. zwycięstwo – po asyście niesamowitego dzisiejszego popołudnia Simmsa – zapewnił Haji Wright.
Coventry w półfinale Pucharu Anglii po raz pierwszy od 1987 roku, kiedy sięgnęło po to trofeum.
Szkoda Wolverhampton, ćwierćfinał zastał ich w najgorszym możliwym momencie. Ale historia Coventry fajna. #WOLCOV
Cole Palmer opuści Chelsea? Liam Rosenior stawia sprawę jasno
W ostatnim czasie w brytyjskich mediach pojawiło się sporo plotek łączących Cole’a Palmera z odejściem z Chelsea. Liam Rosenior, szkoleniowiec The Blues, przed dzisiejszym meczem Ligi Mistrzów z Napoli skomentował te doniesienia.