Sebastian Szymański zdobył swojego debiutanckiego gola w barwach Dynama Moskwa. Były zawodnik Legii Warszawa ostatnio prezentuje bardzo dobrą formę i w końcu zmaterializował ją w postaci strzelonej bramki.
Ostatnie tygodnie są doprawdy udane dla Sebastiana Szymańskiego. FOTO: ŁUKASZ SKWIOT
23 minuta meczu Rubin Kazań – Dynamo Moskwa. Konstantin Rausch zagrał prostopadłą piłkę między obrońców w kierunku Sebastiana Szymańskiego. Polak ze spokojem przyjął futbolówkę, minął wychodzącego z bramki golkipera i precyzyjnym strzałem wpisał się po raz pierwszy od przenosin z Warszawy do Moskwy na listę strzelców. Jego trafienie okazało się być decydujące. Więcej bramek nie padło, a moskwianinie zgarnęli trzy punktu.
Szymański cieszy się sporym zaufaniem w Dynamie Moskwa niezależnie od tego, kto akurat zasada na trenerskiej ławce. Decydenci Dynama – po serii słabych wyników, a w konsekwencji znalezienia się w strefie spadkowej – postanowili zwolnić Dmitrija Khokhlova na rzecz Kirila Novikova.
Roszada przynosi póki co oczekiwane efekty (dwa zwycięstwa i dwa remisy, dzięki którym udało się wydostać spod czerwonej kreski oznaczającej spadek), natomiast nic nie zmieniła również w kontekście polskiego zawodnika. Szymański wystąpił w trzynastu z szesnastu spotkań od pierwszej minuty. Gra regularnie, jednak brakuje mu liczb (raptem jedna asysta), tak ważnych dla piłkarzy ofensywnych. Nie przeszkodziło mu to jednak, w zdobyciu tytułu piłkarza zeszłego miesiąca w drużynie Dynama. Po długim okresie bramkowej posuchy, w końcu doczekał się debiutanckiego gola.
„Mimo młodego wieku ma niesamowite umiejętności, serce i zmysł do gry. Polska piłka będzie miała z niego dużo radości” – mówił o Szymańskim w trakcie październikowego zgrupowania kadry Jerzy Brzęczek. Selekcjonerowi reprezentacji Polski nie uszła uwadze dobra forma 20-latka i desygnował do gry w eliminacyjnych meczach do przyszłorocznych mistrzostw Europy przeciwko Łotwie (3;0) i Macedonii Północnej (2:0).
W pierwszym meczu to właśnie on dograł piłkę do Roberta Lewandowskiego, po którego strzale padła pierwsza bramka. Z kolei w drugim był bliski zdobycia pierwszego trafienia w koszulce o orłem na piersi, lecz piłka po jego strzale tylko ostemplowała obramowanie. Również i teraz otrzymał powołanie na spotkania z Izraelem oraz Słowenią. W obliczu małej liczby piłkarzy z polskim paszportem, potrafiących dobrze grać na skrzydłach, Szymański może w dosyć szybkim tempie wyrosnąć na zawodnika podstawowego składu reprezentacji Polski. Pod warunkiem, rzecz jasna, że nie spuści z tonu.
Co za występ Żukowskiego! Polak liderem klasyfikacji strzelców
Fenomenalny sezon notuje były gracz Śląska Wrocław. Napastnik Magdeburga w dwie minuty zaliczył dublet, który walnie przyczynił się do pokonania Bochum aż 4:1.
Niemiecki napastnik na celowniku klubów z Bundesligi i Premier League
Nicolo Tresoldi pokazuje się z dobrej strony na belgijskich boiskach. Obiecujące występy młodzieżowego reprezentanta Niemiec nie umknęły uwadze klubów z najmocniejszych lig na Starym Kontynencie.
Włodarze Porto podjęli decyzję ws. Kiwiora. Nie mieli wątpliwości
Latem ubiegłego roku Jakub Kiwior zamienił Arsenal na FC Porto na zasadzie wypożyczenia. „Smoki” zapewniły sobie opcję wykupu środkowego obrońcy i planują z niej skorzystać.
Feio powalczy o utrzymanie? Nowy klub ma go na radarze
Goncalo Feio wróci na ławkę trenerską, a przynajmniej za to się zanosi. 36-latek ma trafić do swojej ojczyzny i pomóc w walce o utrzymanie jednej z portugalskich drużyn.