Przejdź do treści
Pierwszoligowa rzeczywistość: Piłka zamiast broni

Polska 1 Liga

Pierwszoligowa rzeczywistość: Piłka zamiast broni

Choć sytuacja na Ukrainie nie jest już tak gorącym tematem w polskich mediach, wciąż prowadzone są działania wojenne, a władze werbują mężczyzn zdolnych do służby w armii. Przekonał się o tym Witalij Berezowskyj, obrońca Sandecji Nowy Sącz, który dopiero 2 października podpisał kontrakt w nowym zespole, bo na 3 miesiące utknął w ojczyźnie.

Rosyjskie media: Czerczesow nie zrobił kroku w tył – KLIKNIJ!

Piłka zamiast broni

Piłkarz, który w poprzednim sezonie reprezentował barwy Stomilu Olsztyn, pochodzi z Odessy. Milionowe miasto na południu kraju, leżące nad Morzem Czarnym. Mimo napiętej atmosfery na wschodzie Ukrainy, życie toczy się normalnie, jak gdyby nigdy nic. – Żyłem w wielu krajach, miastach, ale tutaj bardzo mi się podoba. To miejsce, w którym planuję zamieszkać po zakończeniu kariery. Jest spokojnie – zapewnia Berezowskyj (na zdjęciu) i przywołuje z pamięci jedyne krwawe zdarzenie sprzed ponad roku: – Podpalono budynek Związków Zawodowych. Zginęło wtedy kilkadziesiąt osób. Potem wszystko wróciło do normy. Walki trwają tylko na wschodzie kraju, więc ludzie w Odessie są spokojni. Bardziej się tym, jak zapewnić sobie godne warunki do życia, znaleźć stabilną pracę, zarobić pieniądze.

Nieszczęsny dokument

Po zakończeniu poprzedniego sezonu nie narzekał na brak ofert z innych klubów. Pojawiały się zaproszenia z I ligi, ekstraklasy, ale także te z zagranicy. Nie były przypadkowe, bo obrońcę, wtedy Stomilu Olsztyn, skauci wielokrotnie oglądali z trybun. Doszło także do kilku spotkań w sprawie angażu w nowym zespole. Potem jednak Ukrainiec wybrał się na zasłużone wakacje, w odwiedziny do rodziny, która cały czas przebywa w kraju. Wtedy jeszcze się nie spodziewał, że spędzi z nią tak długi czas. Najdłuższy od 9 lat.

– Na początku lipca miałem zaplanowany wyjazd na testy medyczne i podpisanie kontraktu. Wcześniej pojechaliśmy z żoną na wypoczynek do Serbii. W tym czasie rozpoczęła się mobilizacja. Do rodziców dostarczono dokumenty z wezwaniem do armii i przekazano, że nie mogę wyjechać z Ukrainy – opisuje piłkarz. – Przez kolejne 4 tygodnie, dwa razy sytuacja się powtórzyła. Nie mogłem ryzykować wyjazdu, bo prawdopodobnie na granicy by mnie zatrzymano.

Mobilizacja trwała od 16 czerwca. Witalij Berezowskyj wiedział o tym, jednak otrzymane wezwanie do armii okazało się dla niego ogromnym zaskoczeniem. Podczas jednego ze spotkań ze znajomymi dowiedział się, że takowe przychodzą do osób, które odbyły w przeszłości służbę wojskową lub ukończyły studia w katedrze wojskowej. Ani jednego, ani drugiego nigdy nie doświadczył. Zachodził więc w głowę i wreszcie sobie przypomniał.

– To historia sprzed prawie 10 lat. Grałem wtedy w IhroSerwis Symferopol. Po studiach musiałem się stawić na służbę wojskową, bo na uczelni jej nie odbyłem – relacjonuje. – Przekazałem informację w klubie. Spotkałem się z prezesem. To był miejscowy biznesmen. Miał dużo znajomości, chciał pomóc. Przedstawiłem w komisji wojskowej w Odessie kontrakt z klubem. Resztę załatwił prezes z dowódcą. Teraz, kiedy zobaczyłem po latach te dokumenty, okazało się, że w czasie gry w Symferopolu, ja odbyłem 2 lata służby i jestem przygotowany do wojny. O piłce nie ma ani słowa.
Nieszczęsny zapis był argumentem, by piłkarz, który grał już w 6 krajach, został wezwany na wojnę. Rodzice pomogli jednak uniknąć tej sytuacji. Za każdym razem, gdy dostarczano dokumenty i pytano o syna, matka i ojciec odpowiadali, że pracuje w Polsce i nie odwiedza Ukrainy. Zresztą taki powód przedstawia większość. Stąd niepowodzenie ostatniej mobilizacji na Ukrainie, która wyniosła jedynie 60%. Pozostali nawet zwalniali się z pracy i wyjeżdżali do innych krajów, byle nie chwytać za broń.

Berezowskiego uratował jeszcze inny fakt. Armia posiada wszelkie dane, dzięki którym może dotrzeć do osób, które odbyły służbę wojskową. Okazuje się jednak, że baza jest mocno nieaktualna. – Dawniej byłem zameldowany w domu rodziców. Około 5 lat temu kupiłem mieszkanie, więc zmieniłem adres – mówi jeden z lepszych obrońców I ligi zeszłego sezonu. – Wojsko chyba jednak o tym nie wie, dlatego wezwania przychodziły do rodziców. Gdyby nie to, już dawno mógłbym biegać w mundurze.

Pomocny Stomil

Werbowanie zakończyło się pod koniec sierpnia. Berezowskyj niewiele myśląc, szybko postanowił opuścić Ukrainę. Była to dla niego szansa, by wrócić do poważnej piłki, bo blisko 3 miesiące pozostawał bez klubu, a dla zawodnika rzecz jasna nie była to najlepsza opcja.

– Jestem człowiekiem optymistycznie nastawionym do życia. Nie zniechęcam się zbyt szybko. Wierzyłem, że sytuacja się uspokoi, a ja będę mógł znów grać w piłkę. Kilka dni po zakończeniu mobilizacji spakowałem się i przyjechałem do Polski.

Jako kierunek obrał Olsztyn. Po przekroczeniu granicy skontaktował się z klubem i zapytał o możliwość treningu z drużyną, w której odgrywał kluczową rolę. Nie zawiódł się, otrzymał zgodę. Jego pojawienie się na zajęciach wzbudziło nie tylko entuzjazm wśród piłkarzy Dumy Warmii, ale także zdziwienie. Do tej pory nikt nie wiedział jakie są losy kolegi, bo nie było z nim żadnego kontaktu. Śmiali się, że zabrał sprzęt i zaginął.

– Na Ukrainie nie korzystałem z polskiego numeru. Telefon włączyłem dopiero w Polsce. Nie starałem się w żaden sposób oszukiwać klubu, nie trenowałem po kryjomu, ani nie podpisałem żadnej umowy – zarzeka się. – Gdyby tak było, do klubu doszłyby jakieś dokumenty związane z transferem. A tak się nie stało.

Ze Stomilem Olsztyn trenował 3 tygodnie. Wiedział jednak, że na angaż nie ma co liczyć. W zespole Mirosława Jabłońskiego jest już dwóch obcokrajowców spoza Unii Europejskiej, więc kolejny nie miałby racji bytu. Poza tym ograniczenia finansowe mocno komplikują sprawę. – Chciałem przede wszystkim się odbudować. Długo nie kopałem piłki, potrzebowałem poczuć znów boisko – przekonuje zawodnik. – Jestem bardzo wdzięczny klubowi, trenerowi, chłopakom – dobrze mnie przyjęli. To świetna sprawa kiedy słyszysz: ty nam pomogłeś, to i my tobie pomożemy.

Podczas pobytu na Warmii i Mazurach ciągle chodził z telefonem przy uchu i ustalał gdzie wyląduje jeszcze w tym sezonie. Pojawiały się różne propozycje, ale ostatecznie zdecydował się na górski klimat, Sandecję Nowy Sącz. Kontrakt podpisał 2 października, a już na drugi dzień debiutował w ligowym spotkaniu. – To było dla mnie ważne, że od początku będę miał możliwość grania. Podpisując umowę gdzie indziej, mógłbym długo czekać na szansę, bo mamy połowę sezonu – twierdzi Berezowskyj. Z małopolskim klubem związał się do końca roku, więc wydawać by się mogło, że ma plan na siebie. Nie jest jednak skory do ujawniania swoich zamiarów.

W przerwie zimowej na pewno będzie miał czas na przemyślenia. Znajdzie też chwilę na urlop i spotkanie z najbliższymi: – Rodzina pozostaje na miejscu. Póki w Odessie jest spokojnie, nie ma potrzeby by przyjeżdżała do Polski. Ja będę ich odwiedzał – mówi. Zapytany o obawy przed kolejnym wyjazdem na Ukrainę i późniejsze możliwe problemy z powrotem, uśmiecha się: – Najpierw dokładnie sprawdzę kolejne terminy mobilizacji.

Dawid Mieczkowski*


*autor jest bramkarzem Stomilu Olsztyn

Możliwość komentowania została wyłączona.

Najnowsze wydanie tygodnika PN

Nr 35/2026

Nr 35/2026

Polska 1 Liga

Gdzie trafi Camilo Mena? Jest kolejny chętny

Kolumbijczyk ma niebawem opuścić Lechię Gdańsk. Tymczasem okazuje się, że jest nowy faworyt do jego pozyskania.

2026.05.23 Nieciecza
Pilka nozna PKO Ekstraklasa 2025/2026
Bruk-Bet Termalica Nieciecza - Lechia Gdansk
N/z Camilo Mena
Foto Marta Badowska / PressFocus

2026.05.23 Nieciecza
Football Polish PKO Ekstraklasa Season 2025/2026
Camilo Mena
Credit: Marta Badowska / PressFocus
Czytaj więcej

Polska 1 Liga

Media: Lechia sprzedaje kolejną gwiazdę. Znów zarobi miliony

Po spadku z PKO Bank Polski Ekstraklasy piłkarze Lechii Gdańsk są łakomym kąskiem na rynku transferowym. Kolejnym graczem, który opuści klub z Trójmiasta, będzie Iwan Żelizko, za którego Łudogorec Razgrad ma zapłacić cztery miliony euro.

2025.08.03 Krakow
Pilka nozna , PKO BP Ekstraklasa sezon 2025/26
Cracovia Krakow - Lechia Gdansk
N/z Iwan Zelizko Ivan Zhelizko
Foto Krzysztof Porebski / PressFocus

2025.08.03 Krakow
Football Polish top league , 2025/2026 season
Cracovia Krakow - Lechia Gdansk
Iwan Zelizko Ivan Zhelizko
Credit: Krzysztof Porebski / PressFocus
Czytaj więcej

Polska 1 Liga

ŁKS Łódź wypożyczył piłkarza z Zagłębia Lubin. Zapewni „większą elastyczność”

ŁKS Łódź zakomunikował, że ściągnął zawodnika z Zagłębia Lubin. Na zasadzie wypożyczenia z opcją wykupu.

2025.03.21 Nieciecza
Pilka nozna Elite League U20
Polska U20 - Rumunia U20
N/z gol bramka radosc Szymon Karasinski
Foto Marta Badowska / PressFocus

2025.03.21 Nieciecza
Football Elite League U20
gol bramka radosc Szymon Karasinski
Credit: Marta Badowska / PressFocus
Czytaj więcej

Polska 1 Liga

Polonia Bytom sprowadziła nowego zawodnika

Polonia Bytom ogłosiła sprowadzenie nowego zawodnika. Dotąd występował w Betclic 2 Lidze.

2026.08.22 Bytom
Pilka nozna Betclic 1 Liga Sezon 2026/2027
Polonia Bytom - Pogon Grodzisk Mazowiecki
N/z radosc, radosc po golu, radosc po bramce, gol, bramka Maciej Wolski Kamil Wojtyra Konrad Andrzejczak Krzysztof Wolkowicz
Foto Sebastian Sienkiewicz / PressFocus

2026.08.22 Bytom
Football - Polish Betclic 1 Liga Season 2026/2027
Polonia Bytom - Pogon Grodzisk Mazowiecki
radosc, radosc po golu, radosc po bramce, gol, bramka Maciej Wolski Kamil Wojtyra Konrad Andrzejczak Krzysztof Wolkowicz
Credit: Sebastian Sienkiewicz / PressFocus
Czytaj więcej

Polska 1 Liga

Zwycięska passa Lechii zatrzymana! Termalica wygrywa u siebie

Termalica pokonała Lechię Gdańsk 2:1, a gorąco działo się w końcówce spotkania. Sprawdź, jak do tego doszło!

2026.09.04 Nieciecza
Pilka nozna Betclic 1 Liga Sezon 2026/2027
Bruk-Bet Termalica Nieciecza - Lechia Gdansk
N/z Wojciech Jakubik
Foto Marta Badowska / PressFocus

2026.09.04 Nieciecza
Football Polish Betclic 1 League 2026/2027
Wojciech Jakubik
Credit: Marta Badowska / PressFocus
Czytaj więcej