Raków Częstochowa odrobił straty z pierwszego meczu, pokonując Maccabi Hajfa 2:0. Niebagatelną rolę w zwycięstwie „Medalików” odegrał Tomasz Pieńko. Jak zaprezentowali się piłkarze Marka Papszuna? Oceniliśmy ich w skali 1-6.
Kacper Trelowski – 3,5. Izraelczycy nie dali mu zbyt wielu szans, aby się wykazać, rzadko meldując się w ogóle w okolicach szesnastki częstochowian. W doliczonym czasie gry popisał się jednak znakomitymi interwencjami po uderzeniu głową Abdoulaye Secka i dobitce Kenny’ego Saiefa. Raków wrócił wtedy z dalekiej podróży.
OBROŃCY
Bogdan Racovitan – 3,5. Bezbłędny występ, choć nie miał za wiele do roboty w destrukcji. Maccabi było w czwartek w ofensywie naprawdę bezzębne.
Zoran Arsenić – 3. Nie mógł zaliczyć ostatnich tygodni do udanych, bo przydarzały mu się niefrasobliwe zachowania, do jakich nie przyzwyczaił. Za mecz z ekipą z Hajfy należą mu się jednak pochwały – wystrzegł się poważniejszych błędów.
Stratos Svarnas – 3,5. Najpewniejszy punkt bloku obronnego Rakowa. Co więcej, to po jego podaniu Pieńko wywalczył rzut karny na wagę zwycięstwa. Spisał się w czwartkowy wieczór na miarę oczekiwań.
POMOCNICY
Fran Tudor – 3. Oczekiwalibyśmy od niego więcej, wiedząc, na co go stać. Nie był zbytnio widoczny. Początek sezonu na pewno nie należy do Chorwata.
Peter Barath – 4. Posłał kilka naprawdę niezłych otwierających piłek. Wpisał się na listę strzelców, otwierając wynik spotkania. Był jedną wyróżniających się postaci w szeregach „Medalików”.
Oskar Repka – 4. Zaliczył sporo odbiorów, dobrze regulował tempo gry Rakowa. Potrafił zagrozić też bramce strzeżonej przez Heorhija Jermakowa. Pozytywny występ.
Erick Otieno – 3. Próbował szarpać na skrzydle, korzystając ze swoich wybitnych zdolności motorycznych. Momentami naprawdę nieźle wyglądała jego współpraca z Pieńką. Zaprezentował się przyzwoicie, ale nic ponad to.
NAPASTNICY
Michael Ameyaw – 3. Prawa strona zespołu prowadzonego przez trenera Papszuna funkcjonowała gorzej od lewej, a dwukrotny reprezentant Polski był mało aktywny. Zaliczył jednak asystę, dośrodkowując na głowę Baratha w doliczonym czasie pierwszej połowy. Nie może być jednak na pewno usatysfakcjonowany z tego, jak się zaprezentował.
Patryk Makuch – 3. Makuch był Makuchem. Ostatni raz tak zaskoczeni byliśmy, jak po środzie nastał czwartek. Piłkarskiej jakości mu zwyczajnie brakuje, ale wykonuje mnóstwo pracy w pressingu. Po faulu na nim Lisav Eissat wyleciał zresztą z boiska. Regularnie uprzykrzał życie defensorom gospodarzy.
Tomasz Pieńko – 4,5. MVP. Najjaśniejsza postać ofensywy „Medalików”. Po jego podaniu bardzo dobrą okazję na początku meczu miał Ameyaw, obił też słupek bramki Maccabi po rykoszecie od Eissata. W drugiej połowie wywalczył jedenastkę, która przesądziła o awansie Rakowa. To był świetny mecz w wykonaniu 21-latka.
ZMIENNICY
Lamine Diaby-Fadiga – 3,5. Dał naprawdę niezłą zmianę, wnosząc ożywienie w poczynania częstochowian. Wykorzystał rzut karny po faulu na Pieńce.
Jesus Diaz, Adriano Amorim, Karol Struski – bez oceny. Grali zbyt krótko.
Lech zmierzy się z Szachtarem w Turcji? Ukraińska drużyna nie chce grać w Polsce
Wiadomo, że w 1/8 finału Ligi Konferencji Lech Poznań zmierzy się z Szachtarem Donieck. Nie wiadomo jednak, gdzie odbędzie się mecz, w którym wystąpi w roli gościa.