Czas pandemii, kiedy na szali znajduje się walka o zdrowie i życie, dość dobitnie pokazuje, kogoś stać na ludzie odruchy, a kogo niekoniecznie. W grupie tych pierwszych znajduje się bez dwóch zdań Rafał Gikiewicz.
Rafał Gikiewicz po raz kolejny na czołówkach niemieckich mediów (fot. Reuters)
Bramkarz Unionu Berlin, który aktualnie – podobnie jak wszyscy jego koledzy po fachu – nie może wykonywać swojego zawodu, postanowił wspomóc medyków stołecznego szpitala mającego swoją siedzibę w dzielnicy Koepenick.
Jak donosi „Kicker”, Gikiewicz wraz ze swoim dobrym przyjacielem Amerem Tankoviciem, który jest właścicielem restauracji, dostarczył do wspomnianego szpitala żywność, by w ten sposób pomóc walczącym o zdrowie pacjentów lekarzy, ratowników i pielęgniarki.
Golkiper Unionu postanowił dostarczyć medykom pizzę, wodę czy też sałatki owocowe porannej, a także popołudniowej zmianie w szpitalu. Jego akcja jest szeroko komentowana w Niemczech, a sam 33-latek z niemal każdej strony zbiera słowa pochwały.
Przypomnijmy, że to już nie pierwszy raz, kiedy Rafał Gikiewicz trafił na czołówki portali. Tak samo było przez miesiącem, kiedy jako pierwszy w całej Bundeslidze dał sygnał do tego, by piłkarze godzili się na redukcję swoich pensji, by ratować kluby, które są miejscem utrzymanie dla tysięcy szeregowych pracowników.
Kacper Potulski to jeden z młodych Polaków wzbudzających w ostatnim czasie największe emocje. 18-latek przebojem wdarł się do pierwszej drużyny Mainz, zbierając dobre recenzje.