Juventus za odrabianie strat wziął się na początku drugiej połowy. Drogę do bramki strzeżonej przez Mile Svilara znalazł Francisco Conceicao. Radość sympatyków „Starej Damy” nie trwała jednak długo. W 54. minucie Roma ponownie wyszła na prowadzenie za sprawą Evana Ndicki, a dziewięć minut później trzecią bramkę dla „Giallorossich” zdobył Donyell Malen.
Roma już witała się z gąską, wydawało się, że ma trzy punkty na wyciągnięcie ręki, ale w 78. minucie Juventus złapał kontakt. Na listę strzelców wpisał się Jeremie Boga i ekipa ze stolicy Piemontu złapała wiatr w żagle. W samej końcówce „Starej Damie” udało się doprowadzić do wyrównania i wywieźć ze stolicy kraju cenny punkt. Wynik spotkania 3:3 w pełnym dramaturgii spotkaniu ustalił Federico Gatti.
Drużyna Gian Piero Gasperiniego zajmuje aktualnie 4. lokatę w Serie A, natomiast Juventus znajduje się dwie pozycje niżej. Kolejne spotkanie „Giallorossi” rozegrają w niedzielę, 8 marca. Wówczas na wyjeździe skonfrontują się z Genoą. Juventus dzień wcześniej podejmie Pisę. (FT)
Pięć goli na San Siro. Nieudana remontada Atalanty
Milan pokonał Atalantę 3:2. Gospodarze prowadzili do przerwa dwoma bramki. Gracze z Bergamo próbowali odwrócić losy spotkania, ale ,,Rossoneri' zdobyli trzeciego gola. Nicola Zalewski zaliczył w tym meczu asystę.
Podopieczni Cristiana Chivu zrehabilitowali się za porażkę w Lidze Mistrzów z Club Brugge, pokonując na ligowym podwórku Bolognę 3:1. Asystę przy jednej z bramek Nerazzurrich zanotował Piotr Zieliński.
5 goli 3:3 strasznie słabo to wyglada
Jak ograła skoro był remis?