Krzysztof Piątek po otrzymaniu powołania od trenera Adama Nawałki powiedział, że chciałby powtórzyć to, co w 2016 roku zrobił Bartosz Kapustka. Napastnik zapowiedział, że zrobi wszystko co może, żeby znaleźć się w kadrze na mundial.
Kiedy na marcowym zgrupowaniu selekcjoner Adam Nawałka powiedział, że Piątek jest w gronie zawodników bliskich powołania, napastnik „Pasów” dostał mocny impuls do jeszcze cięższej pracy. Widać to w statystykach. 22-latek strzela jak na zawołanie, a prawdziwym popisem w jego wykonaniu był mecz Bruk-Betem Termaliką, kiedy wszedł na boisko na pół godziny i z 1:2, po jego trzech bramkach, zrobiło się 4:2. Świetna postawa na boisku zaowocowała powołaniem.
– Odbyłem wczoraj rozmowę z selekcjonerem. Powiedział czego ode mnie oczekuje, jak mnie obserwował, co muszę poprawić, nad czym mam pracować. To była dla mnie bardzo ważna rozmowa – powiedział Piątek po pierwszej telefonicznej rozmowie z selekcjonerem.
Napastnik Cracovii doskonale pamięta, jak wyglądała droga Bartosza Kapustki do Leicester. 19-letni wtedy zawodnik pokazał się piłkarskiemu światu m.in. w meczu z Irlandią Północną podczas mistrzostw Europy we Francji.
– Chciałbym to powtórzyć, a jak to będzie wyglądać to nie wiadomo. Na pewno fajnie się Bartek wypromował zarówno w Krakowie, jak i w kadrze. Ja na razie skupiam się na dwóch najbliższych meczach – dodał reprezentant Polski.
Urban wytłumaczył brak powołania Potulskiego. „Prezentuje się normalnie”
Jednym z obrońców rozpatrywanych w kontekście powołania do reprezentacji Polski na nadchodzące baraże o awans do mistrzostw świata był Kacper Potulski z Mainz. Jan Urban wyjaśnił, dlaczego nie zdecydował się uwzględnić go w kadrze.