Athletic Bilbao nie miał litości dla Cadiz i wygrał 4:0.
Ernesto Valverde nie miał powodów do stresu w Kadyksie.
Drużyna z Kadyksu rozegrała kiepski mecz. Była tłem dla rywali i zasłużenie przegrała. To cud, że w pierwszej połowie piłkarze dowodzeni przez Ernesto Valverde trafili tylko raz. Gola w 24 minucie zdobył Inaki Williams. Kilka chwil później powinien mieć dublet, ale jego strzał z rzutu karnego obronił Jeremias Ledesma.
Nie no, Cadiz musi spaść. Tak nie można grać w piłkę.
32. kolejkę meczów La Liga otworzy starcie Realu Betis z Realem Madryt. Goście pragną odnieść drugie zwycięstwo z rzędu, ale gospodarze prawdopodobnie się im postawią.
Mecz z Celtą Vigo był ostatnim spotkaniem Lamina Yamala w sezonie 2025/2026. Gwiazda FC Barcelony zapowiada jednak, że w kolejnych rozgrywkach wróci silniejszy.