Za Zagłębiem naprawdę nie najgorsze tygodnie. Wliczając Puchar Polski, „Miedziowi” przed sobotnim spotkaniem notowali serię pięciu meczów bez porażki. Co więcej, przed tygodniem lubinianie rozbili Arkę Gdynia aż 4:0. Wydawało się, że są na fali wznoszącej, ale nic bardziej mylnego.
BEZNADZIEJA
„Miedziowi” nie istnieli w pierwszej odsłonie rywalizacji z podopiecznymi Joao Henriquesa. Lubinianie mieli ogromne problemy, aby poradzić sobie z wysokim pressingiem gospodarzy, zaliczając zdecydowanie za dużo strat w środku pola. Trafieniem dla Radomiaka pachniało właściwie od pierwszej minuty.
Bliski trafienia był na początku meczu Maurides, ale uderzenie Brazylijczyka instynktownie obronił Dominik Hładun. Zaskoczyć golkipera ekipy z Dolnego Śląska próbował również Romario Baro, ale uderzenie Portugalczyka minęło bramkę Zagłębia. Radomiak dopiął swego w 13. minucie, gdy Rafał Wolski uderzył na bramkę Hładuna, a Leonardo Rocha interweniował na tyle niefortunnie, że skierował piłkę do własnej bramki.
Radomiak prowadzi! Strzał Wolskiego odbija się od obrońcy i wpada do siatki ⚽
W 30. minucie Radomiak podwyższył prowadzenie. Można powiedzieć, że Zagłębie zginęło od własnej broni. Jan Grzesik wrzucił piłkę z autu w pole karne, zagranie przedłużył Maurides, a do siatki trafił Steve Kingue.
Steve Kingue na 2:0 dla Radomiaka! Czy Zagłębie znajdzie sposób, żeby wrócić do meczu? 👀
„Miedziowi” nie mieli właściwie żadnych argumentów, aby zagrozić bramce strzeżonej przez Filipa Majchrowicza. Tymczasem Radomiak nie zamierzał się zatrzymywać. Już po przerwie drużyna prowadzona przez trenera Henriquesa wyprowadziła trzeci cios. Drogę do bramki Hładuna znalazł Grzesik.
3:0! ⚽⚽⚽
Jan Grzesik technicznym strzałem podwyższa prowadzenie Radomiaka 🔥
Goście przebudzili się dopiero na 21 minut przed końcem regulaminowego czasu gry. Filip Kocaba przejął futbolówkę i dograł do Leonardo Rocha, który strzelił czwartego gola w tym sezonie.
Leonardo Rocha strzela po powrocie do Radomia! Reakcja trybun jednoznaczna 👀
Zagłębie złapało trochę wiatru w żagle i próbowało gonić wynik, lecz było bezradne. Lubinianie mogli mieć rzut karny za przewinienie Mateusza Cichockiego na Michalisie Kosidisie, ale arbiter odwołał swoją decyzję, ponieważ na wcześniejszym etapie akcji jeden z piłkarzy gości był na spalonym. Radomiak w pełni zasłużenie zainkasował w sobotni wieczór pełną pulę, rewanżując się „Miedziowym” za przegraną w Pucharze Polski.
Pogoń Szczecin podejmuje Arkę Gdynia w meczu 21. kolejki PKO BP Ekstraklasy. Obecnie drużyny mają tyle samo punktów, lecz Arka jest w strefie spadkowej, a Pogoń tuż nad nią.
Oto możliwe transfery z Ekstraklasy! Jeden klub może skorzystać szczególnie
CIES Football Observatory opublikował listę przewidywanych transferów z PKO BP Ekstraklasy z domniemanymi kwotami. Wynika z tego, że jeden klub może zarobić szczególnie dużo.