Borussia Dortmund nie miała żadnych problemów ze zwycięstwem na własnym terenie z 1.FSV Mainz. Gospodarze przez cały mecz kontrolowali przebieg spotkania i zasłużenie zainkasowali komplet punktów.
Do dzisiejszego spotkania Borussia przystępowała ze świadomością, że musi odpowiedzieć zwycięstwem na wczorajszą wygraną Bayernu Monachium. Różnica punktowa w tabeli pomiędzy tymi zespołami wynosiła osiem „oczek”.
Piłkarze Borussii od pierwszych minut prezentowali się bardzo dobrze i mieli świadomość przewagi umiejętności nad rywalem z Moguncji. Miejscowi na prowadzenie wyszli w 30. minucie spotkania. Wówczas Gonzalo Castro dobrym podaniem obsłużył Marco Reusa, który otworzył wynik meczu.
Od początku drugiej części gry przewaga Borussii nie podlegała dyskusji. Bardzo dużo sytuacji strzeleckich miał Pierre-Emerick Aubameyang, który tego dnia nie był najlepiej dysponowany. Najlepszy strzelec ekipy z Dortmundu nie potrafił znaleźć sposobu na pokonanie bramkarza gości.
Jednak w 73. minucie Aubameyang nie zachował się egoistycznie i odegrał do Shinji Kagawy, który uderzeniem z kilku metrów przypieczętował wynik spotkania na 2:0.
Mecz zakończył się pewnym zwycięstwem Borussii. Od 46 minuty na murawie przebywał Łukasz Piszczek, który nie wyróżnił się tym razem niczym specjalnym.
Podczas meczu w Dortmundzie doszło do dramatu na trybunach. Jeden z kibiców z powodu zawału serca zmarł na stadionie. Pozostali fani po pojawieniu się tej informacji wstrzymali doping w tym spotkaniu.