Peszko dla PN: Jesień kompletnie nieudana. Byle teraz nie zapeszyć!
Sławomir Peszko jesienią zaliczył zaledwie sześć meczów w lidze, z czego tylko jeden w pierwszym składzie FC Koeln. Dramat… kto by się więc spodziewał, że u progu piłkarskiej wiosny polski pomocnik prezentować będzie formę godną niemieckiej Bundesligi? Ze skrzydłowym Kozłów rozmawialiśmy trzy godziny przez sparingowym meczem z Wahen Wisebaden, będącym próbą generalną przed wznowieniem rozgrywek. Peszko zdobył w tym spotkaniu jedną z bramek. Kilka dni wcześniej zapewnił natomiast swojemu zespołowi zwycięstwo w starciu z Corinthians Sao Paulo.
Przygotowania do rundy wiosennej? Wszystko pod kontrolą! – zapewnia „PN” Peszko. – Właśnie jesteśmy w drodze na mecz sparingowy (ostatecznie FC Koeln ograło Wehen Wiesbaden 3:0, a były pomocnik Lecha Poznań zdobył bramkę na 1:0 – przyp. red.). Przez ostatnie tygodnie mieliśmy bardzo dużo treningów, byliśmy też na świetnym obozie przygotowawczym w Orlando w Stanach Zjednoczonych. Rozegraliśmy tam mecze sparingowe z silnymi zespołami. Byliśmy z tych występów naprawdę zadowoleni. Wszystko idzie w dobrym kierunku. Naszym celem jest rozegranie solidnej rundy wiosennej i utrzymanie w Bundeslidze.
(…)
– Sześć meczów w Bundeslidze, tylko jeden w pierwszym składzie i jeden w Pucharze Niemiec. Dlaczego jesienią było tak słabo? – Powodów było kilka, ale najważniejsze okazały się problemy w trakcie letniego obozu przygotowawczego. Przez 14 dni odbyłem tylko jeden trening, miałem problemy z mięśniem czworogłowym. Do składu wróciłem dopiero w meczu z Hannoverem 96, który zresztą przegraliśmy. Później zespołowi zaczęło iść lepiej, więc trudno było wrócić do gry. A gdy znów byłem blisko składu, zachorowałem na zapalenie oskrzeli, przez co wypadłem na dwa kolejne mecze. Nie ma co ukrywać, dla mnie runda jesienna była pechowa i oczywiście kompletnie nieudana.
– W ostatnich dniach w niemieckiej prasie pojawiają się na pana temat bardzo pochlebne artykuły, jest pan bardzo chwalony za postawę na obozie w Stanach. Forma wróciła na dobre? – W treningach i meczach sparingowych rzeczywiście wyglądałem dobrze, nie mogę narzekać. Najważniejsze, że w ostatnim czasie nie mam większych problemów ze zdrowiem. Po przepracowaniu zimy jestem bardzo pozytywnie nastawiony przed rundą wiosenną. Ale nie ma co zapeszać, poczekajmy na pierwsze kolejki. Bardzo chciałbym pomóc zespołowi w walce o utrzymanie, w Kolonii żyje mi się bardzo dobrze, chciałbym tutaj zostać. Mam jeszcze półtora roku kontraktu z FC Koeln, i nie chciałbym tego zmieniać.
(…)
– Jeszcze przed rokiem dostawał pan od selekcjonera Nawałki powołania na mecze towarzyskie, na starcia eliminacyjne nie został pan już jednak zaproszony. Jest pan w kontakcie ze sztabem kadry narodowej? – Tak, od czasu do czasu selekcjoner Nawałka lub inny członek sztabu kadry dzwoni do mnie z pytaniem, jak się czuję, jak wygląda moja forma i ogólnie sytuacja w zespole. Z pewnością moje mecze są analizowane. Wiem na pewno, że nie zniknąłem z radarów. Wprawdzie ostatnio za wiele meczów z moim udziałem do analizy nie było, ale mam wielką nadzieję, że to się zmieni. Trener cały czas powtarza, że najważniejsze są regularne występy w klubie. Jeśli znów zacznę grać, to pojawi się temat mojego powrotu do reprezentacji.
Cały wywiad można przeczytać w najnowszym numerze Tygodnika „Piłka Nożna”
Jak wygląda sytuacja z bramkarzami w kadrze? Tak źle nie było od lat
Lada moment Jan Urban ogłosi powołania na jedno z najdłuższych zgrupowań reprezentacji Polski w ostatnich latach. Przed nami aż cztery mecze w Lidze Narodów, a między słupkami w kadrze wygląda na najgorszą od dłuższego czasu.
Ellis Simms zostanie powołany do reprezentacji Polski? [WIDEO]
Ellis Simms zgłasza akces do gry z orzełkiem na piersi. Czy waszym zdaniem napastnik Coventry City powinien być brany przez Jana Urbana pod uwagę jako opcja na pozycji numer dziewięć?
Jakub Piotrowski został zmieniony już w 15. minucie ligowego meczu Udinese z Lazio. Chwilę wcześniej reprezentant Polski złapał się za brzuch i sygnalizował problemy zdrowotne. Po spotkaniu klub przekazał szczegóły dotyczące jego stanu.
Moder przekazał nowe wieści o zdrowiu. „Wciąż mam dolegliwości w kolanie”
Jakub Moder wciąż nie jest zdolny do gry, a ponadto jego kariera w klubie stanęła pod znakiem zapytania. Reprezentant Polski odniósł się do wszystkich kwestii w rozmowie z Foot Truck.