Nigel Pearson domaga się, by w Premier League umożliwiono sędziom korzystanie z powtórek wideo. W Nowy Rok jego Leicester zremisował 2:2 z Liverpoolem, a w pierwszej połowie sędzia przyznał LFC dwa rzuty karne.
Szczególnie podyktowanie pierwszego z nich zdenerwowało Pearsona. – Pytano mnie, czy technologia byłaby dobra dla gry. Myślę, że tak – mówił po spotkaniu. – My menedżerowie jesteśmy pod presją wyników i byłoby korzystnie, gdyby sędziowie mieli dostęp do wszystkich niezbędnych narzędzi potrzebnych do prawidłowej oceny meczu. Dla dobra gry – stwierdził.
Leicster City w dalszym ciągu zajmuje ostatnią pozycję w tabeli Premier League. Do Burnley traci obecnie trzy punkty.