– Po tym sezonie nie trafię do Granady. Nie ma takiej opcji. W maju wylatuję do Udine szukać mieszkania. Na 100 procent będę grał w Udinese Calcio – przyznaje w rozmowie z PilkaNozna.pl Wojciech Pawłowski, bramkarz Lechii Gdańsk.
PilkaNozna.pl: – Zamieszanie wokół Pana już trochę się uspokoiło. Za pół roku rozpoczyna Pan wielką przygodę. Wojciech Pawłowski: – Na pewno już wszystko powoli wraca do normalności. Nie spodziewałem się, że stanę przed tak dużą szansę. Transfer do Udinese Calcio jest wielkim krokiem w mojej karierze.
– Jak to w końcu jest: po sezonie pakuje Pan walizki i wyjeżdża do Udine czy hiszpańskiej Granady? – To co wypisują na ten temat dziennikarze to fałszywe informacje. Całe zamieszanie zaczęło się od tego, że obydwa kluby – Udinese Calcio i Granada – mają jednego właściciela. Ja w hiszpańskim zespole nie będę grał. Mogę powiedzieć, że na 100 procent latem przeniosę się do Włoch.
– Nie brakuje głosów, że zdecydował się Pan zbyt wcześnie na transfer. W Udinese Calcio może Pan wylądować na ławce rezerwowych. – Uważam, że nie jest za wcześnie na transfer. Im szybciej piłkarz wyjeżdża do silnego klubu, tym większą ma szansę na dynamiczny rozwój. Zdaję sobie sprawę z tego, że przede mną ciężkie zadanie. Ale na pewno warto podjąć ryzyko.
– W bramce Udinese Calcio występuje Samir Handanović. Słoweniec jest najlepszym golkiperem w Serie A. Ponadto w swoim kraju został uznany za najlepszego piłkarza minionego roku. – Tak jak powiedziałem, będzie na pewno ciężko. W bramce Udinese Calcio nie występuje jakiś ogórek. Jednak jest szansa na transfer Słoweńca. Jeśli odejdzie, to nie sądzę, aby władze klubu sprowadzały jeszcze jednego golkipera. Wtedy moje szanse na regularną grę wzrosną błyskawicznie.
– Pozostańmy przy Słoweńcu. Handanović mozolnie budował swoją pozycję we Włoszech. Najpierw musiał ogrywać się na wypożyczeniach. – Udinese Calcio przed kupnem danego zawodnika długo go obserwuje w oficjalnych spotkaniach, a także sparingach. Jeżeli już decydują się na transfer, to mają opracowany plan. Jak ktoś nie jest przygotowany do gry na pewnym poziomie, to musi występować w słabszych klubach na wypożyczeniach. To nie znaczy, że ja również zostanę gdzieś wypożyczony.
– Udinese Calcio to był dla Pana jedyny kierunek transferu? Media podawały między innymi informacje o zainteresowaniu ze strony Olympique Marsylia. – Czytałem doniesienia o zainteresowaniu ze strony Olympique Marsylia. Jednak to kompletna bzdura. Do mnie nie dotarły informacje o innych klubach, które złożyłyby oficjalną ofertę.
– Lechia Gdańsk chciała Pana zatrzymać, czy raczej nikt w klubie nie chciał hamować Pana kariery? – Klub stanął przed szansą zarobienia dużych pieniędzy, a ja otrzymałem możliwość rozwoju. Wszyscy są zadowoleni. Był temat mojego odejścia jeszcze zimą. Było jednak za późno, aby dopiąć wszystkie szczegóły transakcji przed końcem okna transferowego.
– W kadrze Udinese Calcio znajduje się Piotr Zieliński. W trakcie Pana krótkiego pobytu w Udine była okazja do spotkania? – Oczywiście (śmiech). Piotr Zieliński jest moim dobrym kolegą z juniorskich reprezentacji Polski. Po przylocie do Włoch już czekał na mnie. Przynajmniej od początku będę miał w klubie kogoś znajomego. Mamy za sobą wspólny obiad, a także mały seans przed PlayStation.
– Teraz przed Panem mozolna nauka języka włoskiego. Są jakieś postępy? – Znam już podstawowe słówka i zwroty. Mimo to na razie nie ma mowy o swobodnym porozumiewaniu się. Prezes Udinese Calcio kazał mi przez te pół roku uczęszczać na korepetycje z języka włoskiego.
– Rozumiem, że znalezienie mieszkania w Udine i inne organizacyjne sprawy dopiero przed Panem? – 10 maja mam zaplanowany wylot do Udine. Tam mają mi pomóc w załatwieniu mieszkania i innych podstawowych spraw. Następnie wrócę do Polski, bo przecież we Włoszech również będą wszyscy odpoczywać po sezonie.
– Czekają Pana przenosiny na mniej atrakcyjny stadion od PGE Areny. Ale z pewnością całe zaplecze jest bardziej imponujące od tego, którym dysponuje Lechia Gdańsk. – PGE Arena jest pięknym obiektem. Udinese Calcio rozgrywa swoje mecze na mniej nowoczesnym stadionie. Podobno zaplanowana jest już przebudowa. Jeśli chodzi o zaplecze, to faktycznie jest świetne. Mają boisko pod balonem przydatne w taką pogodę, jak teraz. Poza tym są oddzielne sale z bieżniami, a także na przykład do gry w koszykówkę, czy też siatkonogę.
– To jeszcze na koniec dwa zdania na temat Lechii. Właśnie wróciliście z obozu w Turcji. Jak nastroje w drużynie? – Na pewno atmosfera jest bardzo dobra. Na koniec zgrupowania odnieśliśmy pewne zwycięstwo. Jesteśmy podbudowani przed rundą wiosenną. Już nie możemy się doczekać spotkania ligowego z Cracovią.
Tabela Ekstraklasy po sobotnich meczach. Widzew wyskoczył ze strefy spadkowej
Sobotnie mecze 21. kolejki PKO BP Ekstraklasa dobiegły końca. Jagiellonia nieznacznie powiększa przewagę nad Wisłą Płock, jednak nie ma zbyt wielkich zmian w notowaniu.