Krzesło na którym zasiada Portugalczyk staje się coraz bardziej gorętsze. Ex selekcjoner polskiej kadry jest bliski utraty posady we Flamengo!
Pod koniec grudnia Paulo Sousa okazał się dezerterem – w dosłownym tego słowa znaczeniu. Uciekł z reprezentacji Polski bez żadnego pożegnania. Nikt oczywiście nikt nie zamierza płakać nad Portugalczykiem. Co więcej, jego „praca marzeń” powoli zamienia się w koszmar. Z Brazylii coraz bardziej słychać, że Sousa może zostać lada moment zwolniony z Flamengo.
Drużyna pod wodzą Sousy przegrała Campeonato Carioca z Fluminense. Flamenco zremisowało i przegrało w dwumeczu, przez co poniosło klęskę w lokalnych derbach.
Ponadto drużyna jest pozbawiona jakiekolwiek stylu. Już wcześniej Felipe Luis w rozmowie z mediami zaznaczał, że zespołowi brakuje chemii. Brazylijskie media informują też, że pomiędzy piłkarzami a sztabem szkoleniowym brakuje nici porozumienia. Mówiło się również o chłodnych relacjach między trenerem a zarządem klubu.
Według dziennikarza Radio Globo – Renana Moury – Sousa jest bliski zwolnienia. Już teraz znaczna część przedstawicieli zarządu klubu chce pogonić Portugalczyka. Media spekulują, że Sousa może zostać zwolniony już w maju. Ruszają rozgrywki ligowe w Brazylii, krajowy puchar oraz Copa Libertadores. Nadchodzące wyniki będą kluczowe dla Sousy, jednak perspektywy dotyczące Flamengo nie są najlepsze.
Oto następca Neuera. Nagelsmann wskazał pierwszego bramkarza Niemców na MŚ
Po tym, jak Manuel Neuer zdecydował się zakończyć reprezentacyjną karierę, rozpoczął się casting na golkipera numer jeden w kadrze naszych zachodnich sąsiadów. Wiadomo już, na kogo padł wybór.