Patryk Peda coraz bliżej PKO BP Ekstraklasa! Reprezentant Polski trafi jednak do beniaminka?
Ostatnio dość głośno jest o możliwym przyjściu Patryka Pedy do Ekstraklasy. Swoje zainteresowanie zgłaszała Lechia Gdańsk, aczkolwiek reprezentant Polski może jednak trafić do innego zespołu ze stawki ligowej.
Patryk Peda najpewniej w najbliższym czasie opuści włoskie Palermo. Poprzedni sezon spędził w SPAL na wypożyczeniu. Nie wygląda na to, aby pozostał w swoim aktualnym klubie. Od pewnego czasu mówi się o jego przyjściu do PKO BP Ekstraklasa.
Lechia Gdańsk robiła największe postępy do tego, aby sprowadzić reprezentanta Polski. Portal Meczyki podaje jednak, że obrońca raczej nie trafi do pomorskiego klubu. Aktualnie faworytem po podpis Pedy ma Motor Lublin. Co ciekawe, Raków Częstochowa również jest zainteresowany 22-latkiem.
Jeśli Peda trafi do któregoś z klubów PKO BP Ekstraklasy, to najpewniej na zasadzie wypożyczenia do końca tego sezonu. Jego umowa z Palermo jest ważna aż do 2028 roku. (MŁ)
Mateusz Żyro komentuje porażkę z Legią. „Niewiarygodne”
Obrońca łódzkiego Widzewa w mocnych słowach skomentował porażkę swojego zespołu w ostatniej akcji meczu. W 96. minucie wygraną gospodarzom dał Rafał Adamski.
Adamski bohaterem! Legia wygrywa z Widzewem w ostatniej akcji [WIDEO]
W drugim spotkaniu 31. kolejki PKO BP Ekstraklasy Legia Warszawa wygrała 1:0 z Widzewem po golu w ostatniej akcji spotkania. Po ogromnym zamieszaniu w polu karnym bramkę na wagę trzech punktów zdobył Rafał Adamski.
W Warszawie czeka nas hit 31. kolejki PKO BP Ekstraklasy. Legia po wysokiej porażce 0:4 z Lechem Poznań podejmuje na własnym stadionie Widzew, który podniósł się mentalnie, wygrywając z Motorem w poprzedniej kolejce. Zapraszamy na relację LIVE!
Remis, który nie zadowala nikogo. Podział punktów w Kielcach [WIDEO]
Na otwarcie 31. kolejki Ekstraklasy Korona Kielce zremisowała z Piastem 1:1. Bramkę dla Gliwiczan zdobył Juande Rivas, a trzy minuty później wyrównującym trafieniem odpowiedział Dawid Błanik.
Ciekawostka, w zmaganiach o Puchar Polski poprowadzi Raków z ławki dopiero
pierwszy raz. I to od razu w finale na Stadionie Narodowym. – Na teraz liczy się
wyłącznie ten mecz, nie przeszłość, nie przyszłość, tylko żeby wygrać – mówi Łukasz Tomczyk.