Od kilku dni Patryk Małecki nie ma łatwego życia. Media rozpisują się na temat jego skandalicznego zachowania w trakcie i po meczu ze Standardem Liege. Zawodnik wyjaśnia sprawę na łamach portalu kibiców Wisły Kraków.
– Na pewno mogłem zachować się lepiej. Był to pierwszy mecz w tej rundzie i ja byłem zdegustowany, że trener mnie zdejmuje z boiska w 57 minucie, a nie w przerwie, to była sportowa złość. To jest właśnie ten problem, z którym nie umiem sobie poradzić. Mi po prostu za bardzo zależy, wszystko mocno przeżywam. Popełniłem błąd, że pojechałem po meczu do domu – wyjaśnił Małecki.
Pojawiły się takie informacje, że Małecki na drugi dzień nie przyszedł na spotkanie z trenerem Kazimierzem Moskalem. – Ja nic o takim spotkaniu nie wiem! Nikt mnie o tym nie poinformował. Kierownik jest od tego, żeby przekazywać takie informacje, czy mam iść do trenera czy nie. Nie było jednak osoby, która by powiedziała, że trener Moskal na mnie czeka – przedstawił swoją wersję wydarzeń „Mały”.
W ekipie Białej Gwiazdy znalazł się tylko jeden zawodnik, który udzielił wsparcia Małeckiemu. – Jedynym zawodnikiem, który okazał mi wsparcie był Chavez. Człowiek, który nie jest z Polski , który nie zna naszego języka powiedział mi, że jest ze mną, że na pewno wszystko się jakoś ułoży – zakończył gracz Wisły, który został odsunięty od składu.
Zajmująca 8. miejsce Korona Kielce traci tylko 3 punkty do będącej na 2. pozycji Wisły Płock. Zarówno w pierwszej, jak i drugiej "dziesiątce" Ekstraklasy jest naprawdę ciasno.
Kolejorz pewnie zwyciężył swoje spotkanie 21. kolejki Ekstraklasy, rozprawiając się z gośćmi z Gliwic. Zobacz skrót najważniejszych wydarzeń tego spotkania.
Obłędne trafienia! Lech wyprowadza dwa błyskawiczne ciosy w meczu z Piastem
Kolejorz prowadzi do przerwy z Piastem 2:0. O wyniku tym zdecydowały bramki Gholizadeha i Rodrigueza, zdobyte na przestrzeni zaledwie 3 minut. Zobacz wideo z tych trafień!