Arsenal Londyn, Liverpool FC i Manchester City toczą zaciekły bój o mistrzostwo Anglii. Na 10 kolejek przed końcem sezonu wszystkie rozstrzygnięcia są możliwe.
Czy Haaland będzie miał powody do świętowania w maju?
Hitem niedzieli w Premier League było starcie Liverpoolu z Manchesterem City. Zwycięzcy nie udało się wyłonić, a na konto obu drużyn wpłynęło po jednym punkcie. Z tego wyniku najbardziej ucieszył się Arsenal. Kanonierzy objęli prowadzenie w tabeli, ale jego przewaga nad konkurentami jest praktycznie żadna. Arsenal ma na koncie 64 punkty, tyle samo oczek mają The Reds, a obrońcy tytułu z Manchesteru mają 63 punkty.
Kluczowy dla losów tytułu może być mecz w ramach 30 kolejki pomiędzy Manchesterem City a Arsenalem. Jesienią Kanonierzy wygrali 1:0. W styczniu drużyna Pepa Guardioli zrewanżowała się i wyrzuciła londyńczyków z Pucharu Anglii.
Umiejętność połączenia gry na różnych frontach może być kluczowa. The Citizens są w grze o potrójną koronę, po którą sięgnęli w 2023 roku. Arsenal jest faworytem rewanżowego starcia z FC Porto w Lidze Mistrzów. Liverpool w najlepszych klubowych rozgrywkach nie gra, ale ma szansę na triumf w Lidze Europy. Ponadto The Reds są w ćwierćfinale Pucharu Anglii.
Ostatnia prosta wyścigu rozegra się w ciągu dwóch miesięcy i zapowiada się pasjonuąca.
Cole Palmer opuści Chelsea? Liam Rosenior stawia sprawę jasno
W ostatnim czasie w brytyjskich mediach pojawiło się sporo plotek łączących Cole’a Palmera z odejściem z Chelsea. Liam Rosenior, szkoleniowiec The Blues, przed dzisiejszym meczem Ligi Mistrzów z Napoli skomentował te doniesienia.