Cracovia przegrała już ósme spotkanie w obecnym sezonie. Pasy poległy w sobotę w starciu z Widzewem Łódź 0:1. – Nie musieliśmy przegrać tego spotkania – powiedział trener Pasów.
– Przegraliśmy istotne spotkanie, którego nie musieliśmy przegrać. Akcja bramkowa była bardzo przypadkowa. Później musieliśmy gonić wynik, a Widzew się cofnął. Udało nam się stworzyć kilka dobrych okazji, mieliśmy szansę na gola, jednak dobry mecz rozegrał Maciej Mielcarz. Później w nasze poczynania wkradła się nerwowość – usprawiedliwiał poczynania swojego zespołu Dariusz Pasieka.
Zwycięstwo nad Cracovią jest ważne dla Widzewa, który ostatnio nie spisywał się najlepiej. – Wygraliśmy bardzo ważny mecz. Ostatnio przydarzyła nam się niedobra seria, wszystkim było trudno. Dziś był dobry moment na przełamanie. Pokazaliśmy, że potrafiły grać, walczyć i być zespołem. Drużyna doskonale poradziła sobie w trudnych chwilach – przyznał Radosław Mroczkowski, szkoleniowiec Widzewa.
Gdy w 36. minucie czerwoną kartkę zobaczył Jeremy Blasco, wydawało się, że Lechia Gdańsk po raz pierwszy w Ekstraklasie zwycięży w Radomiu. Gra w osłabieniu przez prawie godzinę nie załamała jednak Radomiaka.
Gorąco na ławce Lechii! Starcie trenera z dyrektorem technicznym
W czasie meczu 31. kolejki PKO BP Ekstraklasy, między Radomiakiem Radom, a Lechią Gdańsk doszło do nietypowej sytuacji. Przy ławce rezerwowych słownie starli się trener z dyrektorem technicznym.