Jak przed startem dwudziestej dziewiątej kolejki Premier League, tak i na jej finiszu, czwarte miejsce w tabeli będzie należeć do Arsenalu. Kanonierzy nie zawiedli w starciu z Leicester City.
Arteta może być zadowolony z gry i wyników Arsenalu. (fot. Reuters)
Londyńczycy wygrali 2:0, w czym ogromna zasługa Thomasa Parteya. Ghańczyk otworzył wynik meczu, gdy w 11. minucie wykorzystał dośrodkowanie Gabriela Martinellego z rzutu rożnego i trafił do siatki głową. W drugiej połowie wywalczył natomiast rzut karny – po jego uderzeniu piłkę ręką zagrał Caglar Soyuncu – który na gola zamienił Alexandre Lacazette.
Dzisiejszym występem Thomas potwierdził wysoką formę, którą prezentuje od kilku tygodni. To pochodna modyfikacji ustawienia drużyny, dzięki której 28-latek jest najbardziej cofniętym pomocnikiem Arsenalu. Tak gra mu się najlepiej, a korzyści czerpie cały zespół.
Wynik mógł być wyższy, a zasługi Parteya większe, ale przed przerwą trafił on w słupek.
Dobrze grający Thomas Partey napędza dobrą grę Arsenalu. Kanonierzy obronili czwarte miejsce w tabeli Premier League. Mają punkt więcej i dwa mecze rozegrane mniej niż piąty Manchester United.
Salah już się pożegnał? Słodko-gorzki triumf Liverpoolu
Liverpool pokonał Crystal Palace 3:1 i awansował na 4. miejsce w ligowej tabeli Premier League. Niewykluczone, że był to ostatni mecz Mohameda Salaha w The Reds.
To tam powędruje Bernardo Silva? Agent zaoferował zawodnika gigantowi
Portugalczyk po wygaśnięciu kontraktu opuści Manchester City i od lipca stanie się wolnym zawodnikiem. Jedną z opcji dla pomocnika mogą być przenosiny do Realu Madryt.