Wisła Kraków w tym sezonie spisuje się bardzo przeciętnie. Biała Gwiazda nie ma już praktycznie szans na mistrzostwo. – Wszyscy jesteśmy bardzo niezadowoleni z formy, jaką prezentujemy w tym sezonie – przyznał Sergei Pareiko.
– Zdajemy sobie sprawę, że dłużej tak to nie może wyglądać. Na razie mocno rozczarowujemy kibiców, ale moim zdaniem to wciąż może się zmienić. Jestem daleki od pesymizmu, choć oczywiście w obecnych rozgrywkach trudno już będzie osiągnąć cel, jaki stawialiśmy sobie jeszcze w przerwie zimowej – zaznaczył Pareiko.
Oczywiście tym celem było mistrzostwo Polski. Obecnie Wisła traci do Legii Warszawa jedenaście punktów, a do końca sezonu pozostało zaledwie siedem kolejek. – Wszyscy widzą naszą przyszłość w czarnych barwach, ale zapewniam, że w zespole wciąż są duże nadzieje. Zresztą piłka nożna to nie jest sport dla pesymistów. Mając takie nastawienie, najlepiej w ogóle nie wychodzić na boisko. Pozostało jeszcze kilka meczów i wiele punktów do zdobycia – zakończył Estończyk.
Akurat Pareiko w tym sezonie prezentuje się solidnie. Estoński golkiper nie schodzi poniżej pewnego poziomu i do niego kibice Wisły nie mogą mieć wielkich pretensji.
Po 110 dniach od meczu o Superpuchar Polski, Górnik Zabrze znów zmierzył się z Lechem Poznań, tym razem rewanżując się za porażkę 1:3. W lipcu mistrz Polski wygrał dzięki dużej intensywności, teraz zapłacił cenę za niewytłumaczalny minimalizm.