Marek Papszun jest jednym z kandydatów na stanowisko trenera Ferencvarosu – tak twierdzi węgierski dziennik „Nemzeti Sport”. Czy to oznacza, że szkoleniowiec nie wróci do Rakowa Częstochowa?
Prezes węgierskiego klubu Gabor Kubatov w rozmowie z telewizją M4 Sports powiedział, że ma kilku trenerów na oku. – Nieustannie przyglądam się rynkowi trenerskiemu. Patrzę między innymi na polskiego profesjonalistę, który z nauczyciela wychowania fizycznego stał się fantastycznym trenerem i stworzył bardzo dobry system. Śledzę też trenerów z Rosji – przyznał.
Jak ustaliły węgierskie media, tym kandydatem z Polski ma być Marek Papszun, który dość długo pracował jako nauczyciel, a później doprowadził Raków Częstochowa do dwóch krajowych pucharów, a także do mistrzostwa Polski.
Wydawało się, że szkoleniowiec jest już bardzo blisko powrotu do Medalików. Niedawno klub z Częstochowy poinformował, że wraz z końcem sezonu pracę przy Limanowskiego zakończy Dawid Szwarga, natomiast portal Meczyki.pl donosił, że jego następcą ma być właśnie Papszun.
Kontrkandydatem Papszuna do pracy w Ferencvarosie ma być Vladimir Ivić. Serb zdobywał mistrzostwo Izraela z Maccabi Tel Awiw oraz sięgał po Puchar Grecji z PAOK-iem Saloniki.
Tabela Ekstraklasy po sobotnich meczach. Widzew wyskoczył ze strefy spadkowej
Sobotnie mecze 21. kolejki PKO BP Ekstraklasa dobiegły końca. Jagiellonia nieznacznie powiększa przewagę nad Wisłą Płock, jednak nie ma zbyt wielkich zmian w notowaniu.